Słowackie Karpaty - pasmo Cergov

Ruska Wola - Mały Mincol - Mincol (1157 m) - Circ


Chodząc sobie, czy jeżdżąc po najbliższej mi części polskich Karpat, czyli po Beskidzie Niskim (najbliższej nie tylko z powodu bliskości miejsca zamieszkania) często z widokowych szczytów, na południu pokazywały się pasma słowackich Karpat. Zawsze patrzyło się na nie i mówiło, że kiedyś trzeba i tamte rejony zacząć penetrować. I tak też się stało, powoli zaczęliśmy ze znajomymi odwiedzać słowackie góry i nie tylko. Swego czasu poddałem koleżankom i kolegom propozyję do rozważenia, by wybrać się w pasmo Cergov, a konkretnie na najwyższy szczyt - Mincol (1157 m), i wybraliśmy się tamże, choć w nieco okrojonym, 3-osobowym składzie.

pasmo cergov mapka

Pasmo Cergov (Čergov), zwane u nas górami Czerchowskimi, położone jest w północno-wschodniej części Słowacji, fragmentem płn-zach. przylegając do granicy z Polską. To zbudowane z fliszu karpackiego pasmo jest jakby przedłużeniem naszego Beskidu Sądeckiego. Ciągnie się od doliny Popradu w okolicach Leluchowa i potoku Smerecny (Smereczek) na płn-zach., aż pod Preszów na płd.-wsch., gdzie występują powulkaniczne stożki masywu Straże. Wyższa jest zachodnia część pasma z Mincolem, natomiast po wschodniej stronie wyróżniają się Wielka Jaworzyna (Veľká Javorina 1099 m) oraz Cergov (1050 m), od którego wzięło nazwę to pasmo. Przez zachodnią część tego pasma przebiega wododział karpacki, rozdzielający zlewnię Morza Bałtyckiego (rzeka Poprad) i Morza Czarnego (rzeki Torysa i Topla), a konkretnie od miejscowości Obrucne (po polskiej stronie Dubne) przez Mały Mincol i Mincol do przełęczy między miejscowościami Kijov i Puste Pole. Pokryte jest w znacznej ilości lasami liściastymi, z przeważającym bukiem, ale i jaworem, czy grabem. W szczytowych partiach pasma wiele widokowych polan z których roztaczają się rozległe widoki.

Aby zdobyć najwyższy szczyt tego pasma, wybraliśmy start z polskiej miejscowości Leluchów, gdzie zostawiliśmy samochód tuż przy dawnym przejściu granicznym. Stąd ok. 8.00 przeszliśmy drogą główną na stronę słowacką i zaraz za granicą skręciliśmy na lewo do miejscowości Ruska Wola (słow. Ruská Voľa nad Popradom), spotykając po drodze zaczynający się tutaj niebieski szlak prowadzący do tejże miejscowości, a później na grzbiet wododziału do węzła szlaków pod szczytem Długa (Dlha 1006 m). Szlak w centrum miejscowości (stoi tu murowana cerkiew z 1923 roku) opuszcza drogę główną i skręca w prawo w głąb wsi, więc i my tak zrobiliśmy. Do jakiegoś czasu szliśmy nim, ale w okolicach opuszczonego gospodarstwa (coś w rodzaju naszych PGR-ów) szlak nam zniknął nagle, więc poszliśmy po swojemu przez łąki (ładne widoki na okolicę, także na Tatry), później leśnymi drogami i po jakimś czasie wyszliśmy ponownie na szlak. Po drodze przed osiągnięciem grzbietu spotkaliśmy małą budkę, i choć do środka wejść nie można bez kluczy, to z jednej strony zadaszona powierzchnia ogólnodostępna, więc w razie czego można się schronić przed deszczem (są tu ławki i stół). Maszerując już ponownie szlakiem niebieskim do przełęczy pod Długą (sedlo pod Dlhou), po drodze mamy widoki w kierunku północnym, na polski Beskid Niski i Sądecki. W końcu dotarliśmy do węzła szlaków pod wspomnianym szczytem, znajdującym się na polance (875 m n.p.m.), gdzie mieszczą się także drogowskazy szlaków. Dojście na główny wododział karpacki zajęło nam ok. 2 godz. z nadłożeniem drogi po zgubieniu szlaku i odpoczynkiem na śniadanie po drodze. Słoneczko coraz bardziej zaczęło przygrzewać, tak jak wskazywały prognozy pogody.

mały mincol pasmo cergov

Po osiągnięciu grzbietu, do naszego szlaku niebieskiego dołączył szlak czerwony (mający status Europejskiego Szlaku Długodystansowego E-3), prowadzący w kierunku Małego Mincola, więc udaliśmy się tam i my. Po drodze wiele widokowych polan z widokami już bardziej rozległymi na Beskid Niski (polski i słowacki), Beskid Sądecki, a na podszczytowej partii Małego Mincola także na słowackie Karpaty z Tatrami na czele i na nasz cel wędrówki, czyli Mincol. Na Mały Mincol (1055 m) dotarliśmy ok. 11.25, więc już mieliśmy ok. 3,5 h marszu za sobą, a upał wciąż narastał. Na Małym Mincolu oczywiście zrobiliśmy sobie przerwę, nieco chowając się przed słońcem w cieniu, leżąc pod drzewami i odpoczywając. Na Małym Mincolu znajduje się węzeł szlaków, oprócz czerwonego i niebieskiego, dołącza się tu szlak żółty prowadzący z Lenartova. Po odpoczynku ruszyliśmy dalej, tym razem już tylko szlakiem czerwonym, który prowadził do węzła szlaków Uhlisko, gdzie dołączał szlak zielony z Circa, i dalej stąd pod górę już na Mincol, w podszczytowej partii przez borówczyska, wydeptaną ścieżką. W końcu, ok. 13.00, po pięciu godzinach w upalnie grzejącym słońcu, stanęliśmy na wierzchołku najwyższego szczytu tego pasma - Mincolu (Minčol 1157 m), gdzie zrobiliśmy sobie dłuższą siestę.

Na szczycie Mincola stoi dość duży betonowy obelisk z herbami Bardejowa, Preszowa i Starej Lubowni, a więc siedzib powiatów, których granice stykają się właśnie tutaj. Oprócz trzech herbów, na czwartej ścianie obelisku zawiezona jest tablica upamiętniająca XXVI spotkanie turystów SNP - Lipany 19-22.7.1979. Tuż obok słupki z drogowskazami szlaków, a jest to dość duży węzeł znakowanych szlaków. Oprócz szlaku czerwonego, który tu się kończy/zaczyna prowadząc później z Obrucnego cały czas granicą między Polską i Słowacją, aż do Novej Sedlicy w Górach Bukowskich (odpowiednik naszych Bieszczadów). Oprócz niego jest szlak żółty, którym najkrótszą drogą można dostać się na szczyt z miejscowości Livovska Huta, biegnący dalej do miejscowości Durakova. Jest szlak niebieski prowadzący z Pustego Pola przez Mincol w dalszą część tego pasma na Velką Javorinę, już jako europejski długodystansowy szlak E-3. Ostatni szlak jest koloru zielonego sprowadzający nas do Kamenicy. Warto dodać, że cała partia podszczytowa wraz ze szczytem objęta jest przez Rezerwat przyrody Čergovský Minčol.

Ale najważniejszym aspektem i zaletą tego szczytu dla turysty są zapewne rozpościerające się widoki, ograniczone nieco tylko w kierunku południowym. Stojąc przy obelisku mamy widok od Tatr Bielskich na zachodzie, dalej Beskid Żywiecki z Babią Górą (1725 m) i Policą, tuż obok Gorce m.in. z Turbaczem, Kiczorą, Lubaniem, czy Gorcem, dalej na płn.-zach dwa pasma Beskidu Sądeckiego z Radziejową i Jaworzyną Krynicką. Na wschód od Beskidu Sądeckiego widać rozległą i największą obszarowo część polskich Beskidów - Beskid Niski, od pasma Koziego Żebra, poprzez Jaworze, Chełm, Maślaną Górę, Lackową, słowacki Busov, Jaworzynę Konieczniańską, po Kamień nad Jaśliskami i Kanasiówkę. To tylko ważniejsze ze szczytów. Dalej na wschodzie już zaczynają się Bieszczady, od Chryszczatej po połoniny. A więc uczta dla oczu, przy dobrej przejrzystości powietrza, jest wyśmienita i łagodzi wszelkie niedogodności związane z wyjściem na szczyt. Gdyby ktoś chciał zobaczyć widok na Tatry i inne słowackie części Karpat, to warto podejść niebieskim szlakiem w kierunku węzła szlaków Lazy, na inny szczyt położony na wschód od głównego wierzchołka, na którym stoi krzyż.

mincol pasmo cergov panorama mincol pasmo cergov panorama
pasmo cergov soliska

Po tej uczcie duchowej związanej z widokami i długim odpoczynku, czas było ruszyć dalej w drogę, wszak samochód zostawiliśmy dość daleko od Mincola, w Leluchowie. Aby nie schodzić tym samym szlakiem, którym wychodziliśmy na szczyt zdecydowaliśmy się na zejście zielonym szlakiem z przełęczy miedzy Mincolem a Małym Mincolem w dolinę potoku Soliska i miejscowości Circ (słow. Čirč). Ale później żałowaliśmy nieco tego wyboru zważywszy na niemalże 30 stopniowy już upał. A to dlatego, że po krótkim odcinku tego szlaku leśnym duktem, za chwilę pojawiła się droga szutrowa, a już nieco niżej asfaltowa, więc w tym upale, głównie w słońcu musieliśmy maszerować, a to że było z górki, miało wówczas mniejsze znaczenie. Jak doszliśmy w okolice wspomnianej wsi to musieliśmy odpocząć, a w zasadzie nasze stopy. Usiedliśmy nad potokiem i schłodziliśmy rozpalone nogi :). Później przeszliśmy przez Circ, w centrum pomnik poświęcony żołnierzom radzieckim poległym za wolność Słowaków, później murowana cerkiew p.w. Opieki Panny Marii w stylu józefińskim z 1843r. Wychodząc z miejscowości nie poszliśmy jednak drogą od razu w dolinę Popradu, lecz po minięciu potoku Rakovec (dopływ Soliska), skróciliśmy dojście do Leluchowa przez niewielkie wzniesienie opadającego stoku (z widokami) w kierunku Popradu i po dojściu do drogi głównej przeszliśmy z powrotem na polską stronę do samochodu zaparkowanego w Leluchowie.


mały mincol pasmo cergov

Podsumowanie:

  • Trasa piesza: ok. 25 km;
  • Czas: ok. 10 godz. ogólnego przebywania w górach, wliczając w to odpoczynki, posiłki itp.;
  • Przewyższenia: ok. 1100 m sumy podejść
  • Miejsce na zaparkowanie auta: Leluchów - parking przy dawnym przejściu granicznym;
  • Uwagi: przy opuszczaniu Ruskiej Woli kiepskie oznakowanie szlaku, trzeba uważać!
  • tekst i fot. Dariusz Zając

    Ostatnia aktualizacja:
    26-11-2015 10:39:10

    wróć do strony głównej wypraw

    stat4u