Szlak zielony PTTK: Besko - Puławy G. - Moszczaniec - Kanasiówka

znak szlaku PTTK

Szlak zielony: Besko (PKP) – Jar Wisłoka – Mymoń – Pastwiska – Puławy Górne – pasmo Bukowicy – Darów – Surowica – Moszczaniec – Kanasiówka (831 m) – węzeł szlaków pod Kanasiówką (granica państwa - 825 m) – przełęcz Kalinowska

To niegdyś jeden z dłuższych szlaków PTTK w Beskidzie Niskim, ciągnący się z Beska (stacja PKP) położonego w Kotlinie Jasielsko-Krośnieńskiej na pograniczu z Pogórzem Bukowskim i prowadzący w Beskid Niski, na główny grzbiet karpacki gdzie przebiega też granica państwa, a później do Komańczy w dolinie Osławicy. Jednak w 2015 roku ten długi szlak (50 km) został przerwany i obecnie powstały dwa oddzielne szlaki (więcej o tym). Jednym z nich jest właśnie szlak z Beska na grzbiet graniczny, który później sprowadza nas do słowackiej miejscowości Kalinov. Przez niewielki odcinek szlak prowadzi jeszcze granicą do pomnika na przełęczy Kalinovskiej. Obecna długość szlaku po polskiej stronie wynosi 34 km + 600 m granicą państwa, a zajmuje się nim krośnieński Oddział PTTK (do granicy państwa), przebieg granicą przejmują znakarze z sanockiego oddziału.

Oprócz tego, że szlak ten daje możliwość wyjścia w góry wprost ze stacji PKP, to jest on także bardzo ciekawy przyrodniczo, jak i krajoznawczo. Już na samym jego początku przechodzimy malowniczym Jarem Wisłoka, później pasmo Bukowicy z rez. "Bukowica", a następnie dwie nieistniejące łemkowskie wsie z pamiątkami po tej społeczności. Dalej ponownie coś dla przyrodników, bowiem szlak prowadzi przez największy w polskich Karpatach rezerwat o nazwie "Źródliska Jasiołki", ale też i biją tu źródła dwóch ważnych rzek tego regionu - Jasiołki i Wisłoka. Zarazem jest to odcinek prowadzący przez Jaśliski Park Krajobrazowy. Zaczynając wędrówkę z Beska, warto zwiedzić tę miejscowość. Na pewno warto podejść do drewnianego kościoła pw. Podwyższenia Krzyża Świętego, na którego budowę zgodę 14 stycznia 1755 r. wydał król August III, przychylając się tym samym do prośby starosty sanockiego Jerzego Wandalina Mniszcha z Dukli (więcej tutaj). W obejściu kościoła stoi zabytkowa parawanowa dzwonnica z 1841 roku oraz spichlerz plebański. Niedaleko kościoła jest dawny park podworski, a w jego dawnym murze stoi kapliczka św. Floriana z zegarem słonecznym. Na cmentarzu parafialnym, założonym 250 lat temu, zabytkowych nagrobków jest znikoma ilość, ale jest pomnik poświęcony poległym mieszkańcom w okresie I i II wojny światowej, a obok cmentarz z okresu I wojny światowej. Niedaleko Urzędu Gminy, na wzgórzu, mieści się dawny cmentarz greckokatolicki i miejsce, gdzie stała beska drewniana cerkiew pw. Narodzenia Bogurodzicy, zbudowana w 1881 r. (wyglądała tak: fot).
Możliwości zakupu artykułów spożywczych na trasie jest dość ograniczona, więc warto się zaopatrzyć w Besku, jest też sklep w Mymoniu i Pastwiskach (w niedzielę zamknięte). W Pastwiskach można też liczyć na "Bar leśny", ale czynny tylko w sezonie (poza szlakiem), natomiast w Puławach Górnych jest restauracja „Amadeus”, przy dolnej stacji wyciągu narciarskiego, a więc też poza szlakiem (kuchnia austriacko-czeska z regionalnym winem i piwem). Za Puławami już nie ma żadnych tego typu obiektów.


Szlak zaczyna się przy stacji PKP w Besku, i zmierza w kierunku drogi głównej DK 28 (Krosno - Sanok) przebiegającej przez tę gminną wieś. Dochodząc do niej skręca na nią w lewo (100 m w przeciwnym kierunku znajduje się cerkwisko i cmentarz greckokatolicki) przechodzi mostem rzekę Wisłok i 100 m dalej skręca w prawo w asfaltową drogę do Mymonia (drogowskaz: "Przełom Wisłoka"). Po 300 metrach marszu asfaltem (po drodze tablica informacyjna o Przełomie Wisłoka) trzeba uważać, bo szlak opuszcza tę drogę i skręca na prawo w ulicę Skałki, mija ciekawe progi skalne na rzece i za gospodarstwem agroturstycznym „Jar Wisłoka” skręca w prawo, w gruntową drogę prowadzącą do dawnego tartaku wodnego. Przed ostatnimi zabudowaniami szlak schodzi na prawo w koryto rzeki, do widocznego tartaku z 1938 roku, z którego spływa woda w formie wodospadu doprowadzona z tej rzeki boczną odnogą. W tym miejscu prowadzi w zasadzie korytem rzeki mijając go po lewej, więc w przypadku wyższego poziomu wody możliwość przejścia tego odcinka będzie bardzo utrudniona, a czasem wręcz niemożliwa.

Po minięciu tartaku wędrujęmy wydeptaną ścieżką wzdłuż Wisłoka i kanału doprowadzającego wodę do niego i dochodzimy do poprzecznego progu na rzece, z którego woda efektownie spada tworząc niewielki wodospad, ale za to przez całą szerokość rzeki. To z tego miejsca została poprowadzona odnoga do tartaku, który mijaliśmy wcześniej. Nieco dalej dochodzimy do miejsca, gdzie Wisłok zatacza wielki łuk, a po naszej lewej ręce pięknie odsłania się stroma ściana skalna opadająca ku rzece i odsłaniająca nam flisz karpacki, z którego zbudowany jest Beskid Niski. Miejsce to, gdzie Wisłok płynie wciśnięty pomiędzy wysokie urwiska zwie się właśnie "Jarem Wisłoka". Ciekawostką jest, że wspomniane miejsce wykorzystano w polskim filmie z 1968 roku pt. Wilcze echa, mimo że akcja filmu toczy się w Bieszczadach. W tym samym filmie zagrał wspomniany wcześniej tartak, obok którego przechodziliśmy (więcej o przełomie tutaj). Warto jeszcze wspomnieć, że niedaleko od miejsca w którym się znajdujemy, nieco w górę rzeki, za potokiem, znajduje się tzw. zamczysko. To miejsce, w którym ok. 3,5 tys. lat temu istniała osada kultury łużyckiej, później w okresie wczesnego średniowiecza (VIII - X w.) istniało tu obronne grodzisko, a w XIV i XV wieku istniał tu niewielki zameczek.

Z miejsca zakola Wisłoka i odkrytego urwiska skalnego szlak opuszcza brzeg rzeki i przez łąkę kieruje się do wsi Mymoń, wydostając się z doliny dość stromą skarpą do asfaltowej drogi (idący w przeciwną stronę muszą uważać, by zejść na lewo w dolinę rzeki). Od tego momentu, aż do Pastwisk, niestety będzie nam towarzyszył asfalt, po którym przyjdzie nam się poruszać (ok. 4,8 km). Po chwili dochodzimy do zabudowań wsi, przechodzimy między domami i docieramy do skrzyżowania z drogą główną, na zakręcie tejże. Po 300 m od wejścia na nią, na lewo odchodzi droga do cmentarza parafialnego wsi Mymoń, który znajduje się ok. 80 m od drogi. Będąc przy nim, w prawo odchodzi ścieżka schodząc w dół (ok. 150 m) do miejsca, gdzie w tzw. Lesie Mymońskim znajduje się cmentarz z I wojny światowej. Najcięższe walki toczyły się w tej okolicy w grudniu 1914 roku i maju 1915, po przełamaniu frontu pod Gorlicami. Jedyną osobą znaną z nazwiska jaką pochowano tutaj jest Stanisław Jurczyk z Suchodołu, a data śmierci (1916r.) wskazuje, że musiał umrzeć już po zakończeniu walk w tym rejonie, zapewne w wyniku odniesionych ran.


Wracając na drogę główną, zmierzamy do skrzyżowania dróg, dochodząc tamże po chwili marszu (500 m stąd na prawo znajduje się zapora wodna na Wisłoku w Sieniawie). W tym miejscu szlak skręca w lewo na drogę wojewódzką 889 (relacji Sieniawa - Szczawne) i po 650 m mijamy dopływ Wisłoka - Czernisławkę (wg W. Krukara - Czemyślankę), a w zasadzie jedną z odnóg zalewu sieniawskiego, którego zapora znajduje się w pobliskiej Sieniawie. Mimo zalania wodami, gdzieniegdzie widać stromo opadające ku tafli wody zbocza skalne. Stąd jeszcze 1 km marszu drogą wojewódzką z widokami na pasmo Bukowicy, na które przyjdzie nam się wspiąć. W końcu dochodzimy do krzyżówki w Pastwiskach, gdzie szlak skręca na prawo w kierunku wspomnianej wsi, jak i Puław Dolnych. Po skręcie, maszerując ok. 300 m nadal asfaltem, po lewej, nieco w oddali (150 m) znajduje się cmentarz choleryczny wsi Pastwiska, ale nie ma na nim żadnych krzyży. Maszerując dalej spotykamy po drodze kapliczkę z figurą Matki Bożej, nieco dalej pomnik por. Františka Geislera żołnierza II Czechosłowackiej Brygady Spadochronowej, która walczyła tu w ramach operacji dukielsko-preszowskiej, a on sam zginął tu 18 września 1944 roku (więcej). Obok pomnika, postawionego w 50 rocznicę śmierci porucznika, niedawno (2014r.) posadzono dąb wolności dla uczczenia 25-lecia wolności (1989-2014), jak napisano na znajdującej się tabliczce: "Z inicjatywy prezydenta RP Bronisława Komorowskiego". Mijając kolejne domy we wsi dochodzimy w końcu do miejsca, gdzie szlak opuszcza drogę asfaltową, skręcając w lewo na gruntówkę. Robi to w miejscu, gdzie w prawo odchodzi boczna droga o nazwie ul. Ogrodowa, a przed samotnym domkiem znajdującym się po lewej stronie drogi. 100 metrów przed skrętem zawieszono na drzewie drogowskazy tego szlaku, pewnie dlatego tutaj, że na faktycznym skręcie szlaku nie ma drzewa by je zawiesić, a słupka też nikomu postawić się nie chciało... Około 350 m stąd, idąc drogą w kierunku Puław, znajduje się "Bar Leśny", gdzie możemy zjeść i ugasić pragnienie, także piwem :), czynny tylko w sezonie.

Po 500 metrach od skrętu szlak dochodzi do lasu i zaczyna wspinac się stokami góry Spalony Horbek (546 m), skąd mijając jeszcze inne kulminacje, w tym oddaloną nieco od szlaku górę Harklową (567 m) i Puławkę (552 m) powoli zaczyna obniżać się do Puław Górnych wychodząc tam na boczną szutrową drogę. Nią obok stawu dochodzimy do drogi głównej, gdzie szlak skręca w prawo i mijając wspomniany staw, po 100 m skręca z drogi głównej w lewo w kierunku cmentarza wiejskiego. Po chwili marszu, po drodze spotykamy tablicę z siecią szlaków i drogowskazy szlaków, bowiem na wspomnianej wcześniej krzyżówce dołączył do szlaku zielonego szlak koloru czerwonego, czyli Główny Szlak Beskidzki. Stąd jeszcze 130 m podejścia i dochodzimy do rozdroża. Obydwa szlaki prowadzą tu na wprost, ale warto zboczyć z trasy i podejść do cmentarza, na którym znajduje się wiele ciekawych kamiennych nagrobków dawnych mieszkańców Łemków, jest tam też miejsce po cerkwi greckokatolickiej w otoczeniu starych drzew. Przy cmentarzu natomiast znajdziemy tablicę informacyjną.


Mijając cmentarz po prawej stronie, nasza droga szutrowa nadal się wznosi odkrytym terenem, a co za tym idzie z widokami na pasmo Bukowicy, a za plecami na okolicę Puław. Po ok. 2 km marszu od krzyżówki przy cmentarzu szlak dochodzi do granicy lasu i opuszczając szutrówkę, skręca w prawo w las i powoli wspinamy się ostatecznie na grzbiet pasma Bukowicy. Osiągając go, po chwili marszu dochodzimy do węzła szlaków, gdzie nasze szlaki rozgałęziają się, czerwony podąża wzdłuż grzbietowej partii Bukowicy, natomiast nasz zielony, skręcając na prawo, schodzi na południowe stoki tego pasma. Na węźle znajdują się drogowskazy szlaków, jak i duża tablica informacyjna o rez. "Bukowica", którego granicą będziemy dalej maszerować. Obniżając się, miejscami dość znacznie, po drodze mamy ładny bukowo-jodłowy las z dorodnymi okazami i w końcu schodzimy na przełączkę, z której wznosimy się łagodnie, a następnie znowu w dół dochodząc do wyraźnej szerokiej drogi leśnej. Tu trzeba uważać, by zejść z niej na lewo w wąską wydeptaną ścieżkę, którą zmierzamy w miarę płaskim terenem. Po chwili marszu, już nie tak ładnym lasem jak wcześniej, nasz szlak wspina się stokami góry Dział (665 m), a tuż przed dojściem do wierzchołka trzeba uważać, bo szlak schodzi z dróżki na lewo, w ledwo widoczną ścieżkę, tym samym omijając szczyt i zostawiajc go po prawej. Z kulminacji schodzimy miejscami lepiej, miejscami słabiej wydeptaną ścieżką i przechodząc przez przerzedzony las dochodzimy po chwili na skraj lasu nad Darowem, przy dużej ambonie myśliwskiej. Stąd schodzimy przez łąkę na wprost do dawnej drogi w nieistniejącej obecnie wsi łemkowskiej o nazwie Darów, która obecnie jest utwardzona nawierzchnią podobną do asfaltu. Szlak skręca tu na prawo, ale jakby ktoś chciał poszukać cmentarza dawnej wsi, jak i cerkwiska, to musi odbić tutaj na lewo i podejść ok. 250 m, gdzie po lewej widać samotny krzyż, a za nim nieco dalej znajdują się cmentarz i cerkwisko.

Wracając do szlaku zmierzamy utwardzoną drogą w dół doliny, w zasadzie lasem, po drodze spotykając 2 krzyże przypominające, że niegdyś tętniło tu życie. W końcu wychodzimy z lasu na otwartą przestrzeń łąk mijając po lewej Leśniczówkę Darów. Wkraczamy już na teren kolejnej nieistniejącej wsi - Surowica, po lewej stronie drogi spotykając współczesny krzyż poświęcony św. Hubertowi wystawiony w 2016 roku przez leśnika Jerzego Miliszewskiego. Tuż przed mostem na Wisłoku, w prawo odbija droga do kolejnej nieistniejącej wsi - Polan Surowicznych, ale szlak zielony prowadzi na wprost przekracza rzekę przez most i około 150 m za nim musimy uważać, bowiem nasz szlak tuż przed zakrętem opuszcza utwardzoną drogę i skręca w lewo. W tym oto miejscu, zaraz po skręcie po prawej mijamy cerkwisko i cmentarz cerkiewny łemkowskiej wsi Surowica (3 nagrobki). Zaraz za nim, po dojściu do potoku Moszczaniec szlak nie przechodząc przezeń skręca na prawo i prowadzi wzdłuż niego. Jakby ktoś chciał odnaleźć drugi cmentarz parafialny dawnej wsi, to powinien przekroczyć potok i przez łąkę iść lekko w górę wyjeżdżoną drogą i na skraju lasu go odnajdzie. Szlak natomiast prowadząc drogą nad potokiem w końcu wychodzi na wyższy teren i po chwili skręca w prawo do drogi głównej. Tu skręca w lewo i prowadzi nią nieco ponad 500 m i ponownie ją opuszcza skręcając na lewo w stronę potoku, który po chwili przekracza. Niegdyś w tym miejscu, po prawej stronie drogi głównej można było zobaczyć dymiące retorty do produkcji węgla drzewnego, obacnie nie ma po nich śladu. Po przekroczeniu potoku mijamy nieco dziwną małą budowlę, po lewej w krzakach krzyż i nasza droga polna zaczyna się wznosić osiągając kulminację, skąd ładne widoki na okolicę Moszczańca, ale i za naszymi plecami na Surowicę i okoliczne szczyty. Schodząc mijamy po drodze widok na rozlewisko utworzone przez bobry, a przy drodze odszukać można zniszczoną zupełnie kapliczkę (choć nie łatwo ją zauważyć), następnie przekraczamy potok i dochodzimy do drogi wojewódzkiej 897 (Tylawa - Komańcza). Idący w przeciwną stronę muszą skręcić na prawo w szutrową dróżkę, ok. 130 m za ostatnimi budynkami Moszczańca (skręt nie jest w żaden sposób oznakowany). Tu skręcamy na lewo w kierunku Komańczy, mijamy po drodze kilka krzyży, w tym 2 dość charakterystyczne z liśćmi dębu na cokole i dochodzimy do centrum wsi i przystanku tamże.

Niegdyś szlak prowadził jeszcze dalej drogą główną w kierunku Komańczy, ale teraz już przed przystankiem skręca na prawo w dróżkę równoległą do głównej, która następnie odbija w kierunku południowym prowadząc przez zabudowania dawnego PGR-u, a następnie dochodzimy do okolic Zakładu Karnego w Moszczańcu, gdzie odbija na lewo, a po 100 m na krzyżówce skręca na prawo. Stąd prowadzi na południe, mija 2 przydrożne krzyże i dochodzi do Leśniczówki Moszczaniec. Miając ją zmierza dalej w głąb doliny, mija jeszcze jeden krzyż, by po 1,2 km dojść do dawnej leśniczówki i stojącego obok niej walącego się budynku gospodarczego. Szlak skręca tu na lewo, wchodzi tak jak prowadzi droga do wspomnianych obiektów i prowadzi w górę zostawiając je po prawej stronie. Zmierza w górę wzdłuż łąki i lasu i dochodzi do rozdroża. Należy tu iść na wprost w las, po czym wchodzimy na leśną drogę, dość wyraźną i wznosimy się na grzbiet Kiczery Długiej, gdzie po jego osiągnięciu skręca w prawo.

Teraz czeka nas długie i mozolne, ale dość łagodne podejście na Kanasiówkę. Początkowo przez dość nieciekawy i nieuporządkowany las, szczególnie jak jest po ścince drzew, po drodze dość dorodne okazy drzew, w tym jodeł. Czym bliżej granic rezerwatu "Źródliska Jasiołki" (nieco informacji o nim tutaj), tym las staje się ładniejszy i uporządkowany, a i nasza ścieżka, którą wiedzie szlak jest wyraźniejsza. Po minięciu granic rezerwatu, nieoznakowanych w żaden sposób, przechodzimy przez miejsce zwane na mapach "Żołnierska Polana", z którą to związane są pewne legenda, a może prawdziwa historia... Mianowicie podczas I wojny światowej mieli spotykać się tam walczący po różnych stronach żołnierze, by napić się wódki i porozmawiać. Dalej wznosimy się przez głównie bukowy las i w końcu wchodzimy na zupełnie niczym nie wyróżniający się wierzchołek Kanasiówki (831 m). Tuż przed szczytem, dołączył do nas z lewej szlak żółty prowadzący tu z Wisłoka Górnego, a zaczynający się w Woli Piotrowej. A jeszcze wcześniej szlak przecinał wyraźną linię okopów. Stąd już ok. 500 m lekko obniżając się obniżając dochodzimy do granicy państwa gdzie znajdują się drogowskazy szlaków. Jest też tabliczka z napisem "Kanasiówka 823 m" zamontowana z inicjatywy PTTK Jasło w ramach zdobywania odznaki Korony Gór Beskidu Niskiego. Trudno powiedzieć dlaczego akurat tutaj została zamontowana, skoro najwyższy wierzchołek tego szczytu znajduje się ok. 400 metrów stąd!

Zanim dojdziemy z wierzchołka Kanasiówki do granicy, możemy zejść nieco ze szlaku na lewo, by ujrzeć jedno ze źródeł tworzących później rzekę Wisłok, to ok. 80 m od szlaku. Przy okazji w tej samej okolicy widać okopy, zapewne z I wojny światowej. Na granicy nasz szlak zielony skręca w lewo i razem ze szlakiem niebieskim granicznym (polskim), jak i czerwonym granicznym (słowackim) zmierza pasem granicznym na wschód. Po ok. 15 minutach marszu w dół dochodzimy po ok. 600 metrach do kolejnego węzła szlaków (Kalinovske sedlo lub Paseky, pomnik - 800 m) gdzie obecnie szlak zielony opuszcza granicę państwa i schodzi do słowackiej miejscowości Kalinov. Jeszcze do 2015 roku szlak ten prowadził dalej granicą państwa i w okolicach Garbu Średnego schodził z granicy do Dołżycy i dalej do Komańczy. Na wspomnanej przełęczy Kalinowskiej oprócz drogowskazów szlaków, stoi pomnik upamiętniający wkroczenie w dniu 20.IX.1944 roku na czechosłowacką ziemię pierwszych jednostek radzieckich w ramach operacji dukielsko-preszowskiej. Postawiono go w 30 rocznicę wyzwolenia. Oprócz pomnika jest tam także mały domek (Nudzovy stan - namiot), w którym można się schronić w razie niepogody, a nawet przenocować. Właśnie niedaleko tego węzła szlaków, a stokach Wielkiego Bukowca (Pasika) bije faktyczne, główne źródło Wisłoka.

tekst i fot. Dariusz Zając

Punktacja GOT:
Besko - Sieniawa 5/5
Sieniawa - Puławy Górne 10/11
Puławy Górne - węzeł szlaków pod Zrubaniem 3/2
węzeł szlaków pod Zrubaniem - Dział 4/6
Dział - Moszczaniec 9/11
Moszczaniec - Kanasiówka 13/10

Czasy przejść:
Besko - Puławy Górne 3.15 h / 3 h
Puławy Górne - Dział 1.30 h / 1.30 h
Dział - Moszczaniec 2.15 h / 2.30 h
Moszczaniec - Kanasiówka 3 h / 2.30 h
Kanasiówka - przeł. Kalinowska 15 min / 15 min
Przeł. Kalinowska - Kalinov 1.10 h



Ostatnia aktualizacja:
19-09-2016 15:12:06

wróć do strony ze szlakami PTTK w Beskidzie Niskim
wróć do strony ze szlakami PTTK

stat4u