Ścieżka przyrodnicza "Folusz" w MPN


ścieżka przyrodnicza folusz mpn mapka

Jest to ścieżka przyrodnicza zlokalizowana w najbardziej na północ wysuniętej części Magurskiego Parku Narodowego, w pobliżu letniskowej miejscowości Folusz (powiat jasielski). Prowadzi z doliny potoku Potasówka, gdzie znajduje się pierwszy przystanek ścieżki i prowadząc do dwóch osobliwości przyrody - wodospadu Magurskiego i Diablego Kamienia, kończy się w dolinie potoku Kłopotnica. Długość trasy to 4 km, na której zlokalizowano 12 przystanków, pierwotnie w terenie zaznaczonych jako numery, ale obecnie oprócz numerów jest też krótki opis danego miejsca. Niemniej jednak warto mieć przy sobie mały przewodniczek wydany przez MPN, który można u nich nabyć, ewentualnie ściągnąć go z internetu tutaj, bowiem tam dużo więcej informacji. Przejście ścieżki zajmuje około 2 godziny, różnica wysokości między najniższym punktem trasy - przystanek nr 1, a najwyższym - stoki Kosmy w okolicach 6. przystanku, wynosi ok. 170 m. Zarówno w okolicach pierwszego, jak i ostatniego przystanku ścieżki zlokalizowano miejsca dziennego wypoczynku, gdzie można m.in. zaparkować samochód, czy zapalić ognisko. Ścieżka jest ogólnie łatwą do przejścia, nawet dla mało wprawnych turystów, a oznakowana w terenie jest białym kwadratem, po którego przekątnej rozciąga się czerwony pasek, czyli typowym oznakowaniem ścieżki dydaktycznej ustanowionej przez PTTK. Można ją przejść w obu kierunkach.

Przystanki na ścieżce "Folusz":

ścieżka przyrodnicza folusz mpn wykres

1. Oczko wodne
2. Drzewa i krzewy
3. Dawna granica rolno-leśna
4. Wodospad Magurski
5. Buczyna karpacka
6. Jodła w drzewostanach mieszanych
7. Strefa źródliskowa
8. Martwe drzewo
9. "Diabli Kamień"
10. Obszar Ochrony Ścisłej "Magura Wątkowska"
11. Stary tartak na potoku Kłopotnica
12. Przełom Kłopotnicy


1. OCZKO WODNE

Widoczne tu oczko zostało utworzone przez MPN w ramach czynnej ochrony płazów. Od strony północnej można wejść na pomost. Oczko służy różnym celom i pełni wiele funkcji. Żyje w nim wiele różnych gatunków zwierząt (w tym wiele płazów: żaby, traszki) i roślin (m.in. pałka wąskolistna, rdestnica pływająca). Pełni ono też funkcję wodopoju.

Spod oczka wodnego, zlokalizowanego przy miejscu dziennego wypoczynku w dolinie potoku Potasówka, szlak dochodzi do drogi asfaltowej (punkt kasowy MPN) i zmierza na prawo, przekraczając po chwili szlaban, za którym zaczyna się teren Magurskiego Parku Narodowego. 40 m za szlabanem dochodzimy do miejsca, w którym stoi słupek z drogowskazami szlaku zielonego oraz szlaku rowerowego niebieskiego. W tym miejscu ścieżka przyrodnicza skręca w prawo, a wraz z nią odnoga zielonego szlaku prowadząca do wodospadu. Po chwili marszu wchodzimy w las i zaczynamy się wyraźniej wznosić, a po ok. 150 m przejścia lasem spotykamy 2. przystanek ścieżki.

2. DRZEWA I KRZEWY

W miejscu w którym utworzono ten punkt ścieżki, drzewa i krzewy charakteryzują się dużą różnorodnością, a wynika to głównie z przebudowy lasu na gruntach, które wcześniej były użytkowane przez ludność rolniczo. To ostatni etap tej przebudowy. Z drzew występują tu m.in. klon jawor, buk, czereśnia ptasia, jesion, dąb szypułkowy i grab pospolity oraz sztucznie nasadzone sosna i modrzew europeski, jako przedplony dla drzew właściwych. Z krzewów spotkać tu można wawrzynka wilczełyko, czy bez czarny.

Z punktu 2 nasza trasa prowadzi lekko w górę, po kilku minutach marszu dochodząc do rozdroża, gdzie wybieramy lewą odnogę. Stąd dalej się wznosimy, najpierw lekko, później nieco stromiej, a nasza ścieżka nieco się zwęża, podobnie jak i cała dolina. W końcu dochodzimy do kolejnego przystanku - dawna granica rolno-leśna.

3. DAWNA GRANICA ROLNO-LEŚNA

Jak sama nazwa mówi, kiedyś przebiegała tu granica pomiędzy polami uprawnymi mieszkanców Folusza, a lasem. W owym miejscu można spotkać po tym użytkowaniu wiele ułożonych stosów kamieni, które przez rolników zostały wykopywane podczas prac polowych i składowane w ten sposób, bowiem tutejsza ziemia dość kamienista była, zresztą nadal taka jest.

Z tego miejsca ścieżka dalej się wznosi (z czasem pojawia się bukowy las) i przekraczamy mały wąwóz od którego na lewo ciągnie się mała V kształtna dolinka opadająca do potoku i zmierzamy do punktu 4 ścieżki, czyli do wodospadu, który osiągamy po chwili marszu. Jest tu ławka, na której można usiąść, jest też drogowskaz szlaku kierujący do Diablego Kamienia.

4. WODOSPAD MAGURSKI

To jeden z okazalszych wodospadów w Beskidzie Niskim, gdzie z progu skalnego woda z połączonych dwóch potoków spada w dół podwójną kaskadą. Najbardziej okazały jest on podczas wiosennych roztopów lub po opadach deszczu, w innych okresach, kiedy mało wody w potokach, nie jest już taki widowiskowy. A nazwę swą zyskał od pasma Magurskiego, w którym się znajduje. Stojąc na progu skalnym wyraźnie widać wyżłobioną przez potok V-kształtną dolinę. Przy wodospadzie często można spotkać salamandrę plamistą. Oprócz wodospadu, po drugiej stronie potoku znajduje się mała jaskinia. Od 2016 roku, na słupku gdzie wisi drogowskaz ścieżki, zamontowano skrzyneczkę, w której znajduje się pieczątka. Inspiracją do jej zamotowania było ustanowienie przez MPN "Magurskiej Odznaki Terenowej", a jednym z jej punktów, który trzeba odwiedzić, jest właśnie ten wodospad. Więcej o wodospadzie tutaj.

Spod wodospadu, nasz szlak zmieniając kierunek na zachodni, zaczyna się ostrzej wspinać po specjalnie w tym celu wykonanych stopniach (schodkach) ubezpieczonych drewnianymi barierkami. Mijając te ułatwienia teren staje się mniej stromy i po chwili marszu dochodzimy do kolejnego przystanku tejże ścieżki - buczyna karpacka.

5. BUCZYNA KARPACKA

Buczyna to najbardziej typowa i najliczniejsza grupa roślinna w Magurskim Parku Narodowym, bo zajmująca ponad 60% jego powierzchni. W okolicy której zliokalizowano ten punkt ścieżki, oprócz najbardziej popularnie występującego buka pospolitego, można spotkać tu także domieszkę jodły. W runie leśnym dominuje trawa kostrzewa górska, roślina charakterystyczna dla wschodnich Karpat. Buki zwyczajne osiągają wysokość ok. 30 m, mają gładką, popielatą korę i są drzewami liściastymi. Wędrując tędy wśród buczyny można spotkać jednego z piękniejszych, a zarazem rzadkich owadów występujących na tym terenie - nadobnicę alpejską. To chrząszc z rodziny kózkowatych o szaroniebieskim kolorze z czarnymi plamami i dość dużymi czułkami. Nieodłącznym przedstawicielem buczynowych lasów jest jeleń szlachatny, zobaczyć jest go trudno, ale w jesienne dni można usłyszeć go podczas rykowiska.

Opuszczając to miejsce, nadal lekko się wznosimy stokami góry Kosma i po kilku minutach marszu dochodzimy do nieco odmiennej scenerii, kończy się wszechobecna buczyna, a pojawia się młody las jodłowy (choć i starsze jodły można wypatrzeć). Przecinamy starą drogę leśną prowadzącą z grzbietu Kosmy do Folusza i wchodzimy w dość ciemny teren (gęsto rosnące młode jodły), by po chwili dojść do słupka z numerem kolejnego przystanku ścieżki.

6. JODŁA W DRZEWOSTANACH MIESZANYCH

Jodła jest drugim po buku gatunkiem, który wchodzi w skład tzw. buczyny karpackiej. To dość okazałe drzewo iglaste, które może osiągnąć wysokość do 50 m. Z uwagi że jest drzewem dość wymagającycm i w nieodpowiednich warunkach często choruje, prowadzone są tu zabiegi jej ochrony czynnej w postaci cięć odsłaniających, bowiem jako drzewo o wolniejszym wzroście przegrywa z bukiem walkę o dostęp do światła.

Niedaleko tego miejsca, na opadającym północnym stoku znajduje się jedna z większych, a może największa grzęda skalna o długości ok. 150 m. Ale trzeba pamiętać o tym, że jej odwiedzenie wiąże się z zejściem ze szlaku (ścieżki), a tego robić nie wolno, bowiem regulamin MPN zabrania!
Z tego miejsca, ścieżka jeszcze się nieznacznie wznosi, ale po chwili osiąga kulminację i powoli obniża się, nadal trawersując północny stok góry Kosma. Po kilku minutach marszu dochodzimy do kolejnego punktu ścieżki - strefa źródliskowa, którego słupek z numerem znajduje się po przekroczeniu drewnianego mostku.

7. STREFA ŹRÓDLISKOWA

Aby potok mógł płynąć, najpierw woda z głębi ziemi musi wypłynąć na powierzchnię, w tym właśnie miejscu mamy do czynienia ze źródłem. Gdy w okolicy takich wypłynieć wody na powierzchnię jest więcej, mówimy wtenczas o strefie źródliskowej. Źródło może mieć postać młaki lub wysięków. Na terenie w którym się znajdujemy, z uwagi na stromość stoku młaki występują zazwyczaj tylko w okolicy przykorytowej, gdzie znajduje się także duża ilość rumoszu skalnego. Woda spływająca po stoku na ogromne znaczenie w kształtowaniu dolin i grzbietów (oczywiście w dłuższej perspektywie czasowej), co związane jest m.in. z erozją.

Opuszczając to miejsce, po drodze mijamy kolejne cieki wodne, raz jeszcze przez drewniany mostek, po czym zaczynamy się nieznacznie wznosić, później ponownie lekko w dół, aż w końcu podchodzimy ponownie przełamijąc po chwili grzbiet. Stąd już obniżamy się do następnego przystanku nr 8 - martwe drzewo.

8. MARTWE DRZEWO

Każdy kto chodzi po lesie zapewne widział wiele drzew, które spadły (z różnych powodów), leżą i nikt ich nie zabiera chociażby na opał. Drzewa takie pozostawione są często nie przypadkowo, a celowo. Bowiem umierające drzewo jest dla wielu gatunków bezkręgowców, ale także mszaków i wątrobowców, cenniejsze niż kiedy rosło jako żywe. Więc martwe drzewa są niejako konieczne do prawidłowego funkcjonowania lasu i występowania w nim wielu gatunków grzybów, roślin i zwierząt. W tej okolicy drzew leżących jest więcej, ale te bardziej okazałe i starsze znajdują się po lewej stronie ścieżki, nad miejscem gdzie stoi słupek z numerem.

Mijając 8 punkt ścieżki, nadal się obniżamy, dość znacznie i po kilku minutach marszu dochodzimy do osobliwości przyrody znanej w tej okolicy od dawna, a jest nim wychodnia pisakowca o nazwie Diabli Kamień.

9. DIABLI KAMIEŃ

Diabli Kamień, to grupa kilku wychodni gruboziarnistego piaskowca magurskiego, którego niektóre bloki mają wyskość ponad 10 metrów. Dzięki procesom erozyjnym, na niektórych grzbietach skałek powstały ciekawe formy w postaci tzw. kociołków, czyli niecek w których stoi woda. Jak w wielu takich przypadkach, także i tu mamy do czynienia z legedną ich powstania. Mianowicie, gdy w pobliskim Cieklinie budowano kościół, niespodobało się to diabłom i uradziły, że trzeba go zniszczyć. Wybrali więc najmocniejszego, który miał znaleźć olbrzymi kamień i zrzucić go na kościół. Gdy czart już niósł ten kamień nad lasem foluskim, zapiał kur i w tym momencie diabeł stracił swą piekielną moc, upuścił kamień, który spadł na ziemię i się roztrzaskał na mniejsze. Później niektóre ze skał ludzie ponazywali np. Diabli Mur, Jędza, czy Baba Jaga. Obecnie wychodzenie na skałki jest zabronione, ale za to można je obejść w koło dzięki alei wykonanej z drewnianych poręczy. Przy skałkach stoi także drewniana budowla z tablicą informacyjną z opisem Diablego Kamienia, są ławeczki, a także drogowskaz kierujący do wodospadu Magurskiego.

Opuszczając to miejsce, udajemy się w dolinę potoku Kłopotnica, cały czas w dół alają utworzoną z drewnianych poręczy, mając po lewej dalszą część skalnego grzbietu odchodzącego od głównego skupiska skałek. Po drodze oprócz czerwonych znaków ściezki, towarzyszy nam znakowana odnoga szlaku czarnego z Folusza na grzbiet pasma Magury Wątkowskiej. W końcu dochodzimy do wspomnianego szlaku czarnego (głównego), gdzie znajdują się jego drogowskazy. Tu ścieżka skręca na lewo i wraz z głównym szlakiem czarnym prowadzi wzdłuż płynącej w dole Kłopotnicy, mijając po lewej niewielkie wychodnie skalne. W końcu dróżka leśna, która szliśmy opada w dolinę potoku i dochodzimy na polankę, gdzie łączą się wszystkie szlaki wychodzące z Folusza w pasmo Magury. Ponadto znajduje się tu przeniesiony punkt kasowy MPN, słupek z drogowskazami, stojaki na rowery, ławki oraz 10 punkt ścieżki "Folusz" o nazwie Obszar Ochrony Ścisłej "Magura Wątkowska".

10. OBSZAR OCHRONY ŚCISŁEJ MAGURA WĄTKOWSKA

Zgodnie z ustawą o ochronie przyrody w Polsce mamy różne formy jej ochrony, w tym w postaci parków narodowych, w których ochronie podlega całość przyrody. Ale i tu można stosować różne metody, od ochrony czynnej, gdzie ingerencja człowieka jest potrzebna by utrzymać lub odtworzyć porządany stan środowiska. Ale jest i druga forma, czyli ścisłej ochrony przyrody, gdzie człowiek nie ingeruje w środowisko i zachodzące tam procesy. MPN posiada trzy takie obszary, a jednym z nich jest ten o nazwie "Magura Wątkowska", który swym obszarem obejmuje zlewnię potoku Kłopotnica porośniętą naturalnymi lasami bukowymi na znacznej przestrzeni, co jest dużym walorem dla dużych ssaków tutaj żyjących. Całkiem bogaty jest tu także świat flory.

Opuszczając 10 przystanek ścieżki udajemy się teraz w dół doliny Kłopotnicy, najpierw przekraczając jej bezimienny dopływ, w razie wezbrania wody można to uczynić przez drewniany mostek. Mijamy po prawej drewniany krzyż i zmierzamy dalej drogą o nawierzchni szutrowej. Niedaleko od krzyża znajduje się 11 przystanek ścieżki o nazwie - stary tartak na potoku Kłopotnica.

11. STARY TARTAK NA POTOKU KŁOPOTNICA

Widoczne z tego miejsca betonowe ruiny, to pozostałości po działającym tu do lat 50. XX wieku tartaku, napędzanym siłami płynącej Kłopotnicy i jej dopływu. Tartak powstał początkiem XX wieku, kiedy teren ten należał do Konwentu Panien Norbertanek z Krakowa, które kupiły m.in. dobra Cieklin pod koniec XIX w. (w tym i Folusz). Nieistniejący obecnie dwór w Cieklinie należał do czasu zniszczenia w czasie II wojny światowej właśnie do nich. Tartak działał na zasadzie spiętrzania wody przez tamę, która była jednocześnie mostem, bowiem układ dróg był inny niż obecnie, co można zobaczyć chociażby na mapie WIG. Innymi słowy droga biegnąca z Folusza skręcała zaraz za tartakiem na lewo prowadząc w dolinę Kłopotnicy, właśnie przez tamę pietrzącą, czyli obecne ruiny, które zniszczone zostały nie tak dawno przez Kłopotnicę. Wyraźnie widoczna jest w terenie betonowa rura, choć popękana, którą spiętrzona woda spływała napędzając koło, które wprawiane w ruch obrotowy przenosiło napęd na piłę tartaczną.

Spod ruin tartaku dalej droga obniża się i po chwili marszu docieramy do miejsca, gdzie zaczyna się asfalt. Dawniej to w tym miejscu długi czas znajdował się szlaban przegradzający drogę. Stąd już drogą asfaltową, wzdłuż płynącej Kłopotnicy tworzącej gdzieniegdzie małe kaskady, schodzimy dalej w kierunku Folusza. Po drodze mijamy reaktywowane przez MPN miejsce dziennego wypoczynku, gdzie na początku znajdują się toalety typu TOI-TOI, póżniej miejsca do palenia ognisk. Gdy te się kończą, kończy się także przebieg ścieżki, ale nie przy drodze asfaltowej, ale w głębi, przy potoku Kłopotnica, bowiem właśnie tu zlokalizowano ostatni jej przystanek nr 12 - przełom Kłopotnicy.

12. PRZEŁOM KŁOPOTNICY

Kłopotnica wypływa ze stoków pasma Magury Wątkowskiej, tworzy ją kilka źródeł, z których główne jest najprawdopodobniej to u podnóża góry Kornut (lub Kornuty - 835 m), widoczne podczas wędrówki czerwonym szlakiem z Magury na Polanę Świerzowską. Jest lewym dopływem Wisłoki i jako potok górski, na interesującym nas odcinku od źródeł do przełomu, charakteryzuje się dużym spadkiem koryta (które jest bardzo kamieniste), a co za tym idzie szybkim przepływem wody. Na wspomnianym tu odcinku potok tworzy kilka ciekawych kaskad, po czym przepływając przez centrum Folusza, później Kłopotnicę (obecnie przysiółek Pielgrzymki) wypływa z Beskidu Niskiego na teren Pogórza Jasielskiego wpadając nieco dalej za Zawadką Osiecką do Wisłoki.

Od ostatniego przystanku ścieżki "Folusz" do przystanku PKS we Foluszu jest ok. 1,3 km, po drodze mija się jeszcze Ośrodek Zarybieniowy założony jeszcze przed wojną (w latach 30. XX wieku) przez Towarzystwo Rybackie z Jasła, później bar, budynki Domu Pomocy Społecznej, na jednym z nich tablica poświęcona Nikiforowi, który zmarł tu w 1968 roku w ówczesnym Sanatorium Przeciwgruźliczym. Na przeciw DPS-u znajduje się Park Rekreacji i Edukacji Ekologicznej ze ścieżką przyrodniczą "Dolina Kłopotnicy", miejscem na ognisko, czy różnego rodzaju obiektami do zabawy dla dzieci. Przy jego końcu, znajduje się przystanek PKS, a obok, po drugiej stronie dobrze zaopatrzony sklep.


Jak tu dojechać?
Trafić do Folusza nie jest trudno, bowiem leży on niedaleko drogi wojewódzkiej 993 z Gorlic do N. Żmigrodu. Trzeba skręcić tam w miejscu, gdzie znajduje się pomnik zniszczonego (obecnie odbudowywanego) cmentarza wojennego nr 10 na tzw. Sieniawie, na południe, kieruje nas tam drogowskaz. Będąc już we wsi, by dojechać do początku ścieżki "Folusz", należy w okolicach przystanku PKS skręcić w lewo i jechać w głąb doliny potoku Potasówka, czyli tak jak prowadzi zielony szlak pieszy w kierunku Mrukowej. Dojedziemy tym samym do miejsca dziennego wypoczynku, gdzie znajduje się także parking i punkt kasowy.

Opis oparty na podstawie przewodnika po ścieżce opracowanego przez MPN i na informacjach własnych
opracowanie: Dariusz Zając

fot. Bożena Jurkowska, Dariusz Zając


Ostatnia aktualizacja:
11-02-2017 16:14:36

wróć do strony ze ścieżkami dydaktycznymi

stat4u