A kiedyś łopotał tu sztandar konfederatów barskich...

Śladami Konfederacji Barskiej w regionie

Miejsca związane z konfederacją barską

Zamek w Starej Lubowni


zamek stara lubownia

Długi majowy weekend sprzyja dalszym wypadom, także tym „konfederackim”. Tak było i w tym roku. Zasadniczym celem był zamek w Starej Lubowni (d. Stara Lubowla*). By do niego dotrzeć rowerem, wybraliśmy dłuższą, za to malowniczą, miejscami gruntową drogę wzdłuż Popradu, po słowackiej stronie. Raz, bo oszczędziliśmy sobie długiego wspinania się na przełęcz 766 m pod szczytem Vabec, a dwa – dla pięknego krajobrazu doliny rzeki. Nie będzie tu opisu trasy, dość dodać, że urozmaicona jest poza tym kapliczką ze źródełkiem o wspaniałym smaku wody, Czarcią Skałą z legendą, jak to zwykle o skale niesionej przez diabła, a na koniec panoramą z zamkiem na wzniesieniu nad Starą Lubownią.

Dlaczego właśnie zamek? Bo ma w swojej historii także konfederacki wątek.
Na razie trzeba cofnąć się do 1412 r. Wtedy Władysław Jagiełło udzielił królowi węgierskiemu, Zygmuntowi Luksemburskiemu pożyczkę w wysokości 37 tysięcy kop groszy praskich (równowartość 7,5 tony czystego srebra). Król Zygmunt szykował się do wojny z Wenecją o Dalmację, a wojna wymaga przecież pieniędzy. Gwarancją zwrotu był tzw. zastaw spiski1, czyli kilkanaście miast na Spiszu, w nim właśnie Stara Lubowla.
Zamek w Starej Lubowli pamiętamy z sienkiewiczowskiego Potopu - książę Lubomirski gościł w nim króla Jana Kazimierza wkraczającego do Polski po uchodźctwie. A nieco wcześniej ukryto tu przed Szwedami skarbiec koronny.

zamek stara lubownia

W swej historii zamek przechodził z rąk do rąk – od drugiej połowy XVI w. do 1745 r. jego właścicielami i starostami spiskimi byli Lubomirscy, w czasie konfederacji barskiej starostą był brat króla Stanisława Augusta, Kazimierz Poniatowski.

Przeglądając swoje konfederackie materiały, znalazłem artykuł z krakowskiego Dziennika Polskiego (9 X 2004) Pawła Stachnika: Siedział tu Beniowski2. Autor zaledwie wzmiankuje to wydarzenie, niemniej warto poznać ten szczegół.
Faktycznie, Maurycy Beniowski spędził jakiś czas w zamkowej wieży. Nieco wcześniej „zaliczył” też i krakowskie lochy, gdy uchodząc przed uwięzieniem z habsburskiego państwa (za podrobienie cesarskiego dokumentu i apostazję), przybył do Krakowa. Marszałkowi konfederacji barskiej, Czarnockiemu, wydał się podejrzanym, choć przybył niby na wezwanie konfederatów – bo to luter i heretyk. Łgarstwem i pokrętnymi tłumaczeniami Beniowski wydostał się po 13 dniach z krakowskich lochów. Zwodzi Czarnockiego istniejącym rzekomo spiskim oddziałem, który on chce przyprowadzić pod sztandary konfederacji barskiej.
Czarnocki skusił się tą obietnicą i powierzył mu misję jego sprowadzenia. Beniowski przybywa na Spisz, do Starej Lubowli. Żadnego oddziału oczywiście nie ma! – trzeba go sformować. Komendantowi twierdzy, Elstermannowi, roztacza wizję nadchodzącego zagrożenia: konfederaci planują zajęcie zamku i starostwa spiskiego. Szerzące się także pogłoski o tych zamiarach istotnie wzmogły obawy komendanta. Zatem trzeba wzmocnić obronę – w lipcu 1768 r. daje Beniowskiemu upoważnienie i środki na werbunek.
Coś się jednak nie spodobało komendantowi twierdzy – prawdopodobnie dotarło do Elstermanna, że Beniowski werbuje ludzi dla konfederacji barskiej. Więc aresztuje Beniowskiego i zamyka go w zamkowej wieży. Pan Maurycy jest kłopotliwym więźniem – upoważniający do werbunku kompromitujący dokument, stał się pośrednio przyczyną odesłania Beniowskiego do Krakowa. Miasto po upadku konfederacji opanowali Rosjanie – Beniowskiego jako konfederata barskiego, oddano w ręce rosyjskiego dowódcy Apraksina. Rosjanie nie mieli przeciwko Beniowskiemu większych zarzutów – kazano mu napisać reces i zwolniono go. No cóż, to tylko mało znaczący epizod w historii zamku, ale Słowacy w broszurce-przewodniku po zamku podkreślają fakt uwięzienia Beniowskiego.

poprad rzeka

Pogłoski o zamiarze zajęcia zamku i Spisza potwierdziły się w następnym roku. Marszałek sieradzki Bierzyński i książę Marcin Lubomirski udają się na Spisz pod koniec marca 1769 r. by zdobyć i zająć lubowelski zamek. Stanowiłby wspaniałą bazę wypadową, ale najważniejsze: konfederaci przejęli by niemałe dochody ze starostwa spiskiego.
Nieliczna załoga zamku (120 żołnierzy) broniła się dzielnie, zresztą zamek był trudnym do zdobycia, a na dokładkę Rosjanie pod kpt. Uszakowem spieszyli z pomocą. Konfederaci musieli zrezygnować z zamiaru i odstąpić.

Kiedy w marcu 1769 r. konfederat Bierzyński wpadł na Spisz i spróbował tam ściągnąć kontrybucje, generał Almassy zakazał ich płacenia, miasta pod osłoną węgierskich mundurów odmówiły Bierzyńskiemu, wreszcie potyczka pod Ganasztö zmusiła konfederatów do wycofania się na północ. Zajście to przyspieszyło decyzję o kordonie wojskowym (13 kwietnia). W ciągu maja cesarscy obsadzili 13 miast, a stało się to w cichem porozumieniu („nach vertraulicher Communication”) z księciem starostą Poniatowskim. Tu znów potrzebna konferencja: jak umotywować wkroczenie? Feldmarszałek Lascy radził cytować wezwanie Poniatowskiego; Kaunitz wolał podkreślić, że Maria Teresa działała na mocy własnego panowania3.

mapka

Zamek i samo miasto warte są zwiedzenia. A to, że w ich historię wpleciony jest konfederacki wątek, przydaje im dodatkowego waloru. Trasa rowerowa z Piwnicznej (cała pętla) wynosi nieco ponad 60 km – jednak warto ją pokonać właśnie rowerem – zza szyb pędzącego auta niewiele zobaczymy. A już na pewno nie zobaczymy malowniczych zakoli Popradu i Czarciej Skały!
A swoją drogą: byłoby pięknym rozwiązaniem „wpiąć” zamek i Starą Lubownię w (rowerowy?) szlak tematyczny Konfederacji Barskiej – jeśliby taki powstał!

opracowanie i fot. Marian Kozłowski (mar-k)

zamek stara lubownia zamek stara lubownia zamek stara lubownia zamek stara lubownia zamek stara lubownia zamek stara lubownia zamek stara lubownia zamek stara lubownia kapliczka słowacja czarcia skała poprad

* Dzisiejsza słowacka nazwa miasta: Stára L’ubowňa – stąd tekście podwójne nazewnictwo.
1 http://historiasredniowiecza.spacyhost.net/zastaw_spiski.php
2 http://www.dziennikpolski24.pl/artykul/ - fragment artykułu, dokończenie po wykupieniu abonamentu.
3 Wł. Konopczyński, Pierwszy rozbiór Polski, Wyd. ARCANA, Kraków 2010, s. 72.


Bibliografia:
Janusz Roszko, Awanturnik nieśmiertelny, Wyd. Śląsk, Katowice 1989;
Władysław Konopczyński, Pierwszy rozbiór Polski, Wyd. ARCANA, Kraków 2010;
Tadeusz M. Trajdos, Przywileje Podolińca, Starej Lubowli i Gniazd w średniowieczu [w:] Zeszyty sądecko-spiskie, Nowy Sącz 2008;


Ostatnia aktualizacja:
   25-11-2015 22:51:13

wróć do miejsc związanych z Konfederacją Barską
wróć do strony głównej Konfederacji Barskiej

stat4u