Wodospad "Przy młynie" na potoku Iwielka w Iwli


Wodospad na potoku Iwielka (zwanego też Iwiełka), który znajduje się w miejscowości Iwla, jest bodaj najbardziej znanym wodospadem Beskidu Niskiego i zarazem najbardziej pewnym jeśli idzie o ilość wody spadającej z jego progu, czego nie można powiedzieć o wielu innych wodospadach, które w znacznie większej mierze zależą od łaskawości przyrody, czyli opadów deszczu lub wiosennych roztopów. Tutaj choćby w czasie dużej suszy woda zazwyczaj spływa (choć zapewne nie tak jak normalnie), więc jest małe prawdopodobieństwo, że się zawiedziemy przybywając tam w okresie, gdy mało jest wody w potokach i rzekach. Wodospad w 2002 roku, na wniosek Nadleśnictwa Dukla, został uznany przez wojewodę podkarpackiego za pomnik przyrody. Przed II wojną światową przy wodospadzie zaczęto budować młyn wodny, niestety wybuch wojny zniweczył plany jego dokończenia, a w 1944 roku, kiedy trwały tu krwawe walki nazwane później operacją dukielską lub dukielsko-preszowską, został zrównany z ziemią. Do dziś możemy oglądać jego ruinę w postaci fundamentów na prawym orograficznie brzegu Iwielki. I trzeba uważać, chcąc je zobaczyć, bo ruiny nie są zabezpieczone w żaden sposób, więc można wpaść w głęboki otwór.

Większość turystów odwiedzających to miejsce, zazwyczaj skupia się na samej spadającej efektownie wodzie, co akurat jest normalne :), ale warto zwrócić także uwagę na inne rzeczy, np. z czego zbudowany jest Beskid Niski, czy jaka roślinność tu występuje. Naukowcy stwierdzają, że wodospad ten utworzył się na serii uskoków, które widoczne są w samym progu, z którego woda spada, jak i na zboczach otaczających płynący potok. Jest to dość okazałe odsłonięcie płaszczyzn uskokowych, które rzadko spotyka się na obszarze fliszu karpackiego, z którego zbudowany jest wspomniany Beskid Niski, a występują tutaj bezwapniaste łupki o barwach brunatnej, czarnej i wiśniowej. Wodospad w Iwli ma ok. 4 metry wysokości, a poniżej właściwego wodospadu, znajdziemy jeszcze niewielką kaskadę, więc jako całość wygląda to jeszcze ciekawiej. Ponadto otaczająca wodospad niecka z odkrywką fliszu stanowi doskonałe środowisko dla roślin chronionych, takich jak paprotka zwyczajna, mchy, wątrobowce i porosty, w tym Chrobotek leśny (Cladonia arbuscula).

Wodospad ten został w dużej mierze wypromowany przez film "Wino truskawkowe" z 2008 roku w reżyserii Dariusza Jabłońskiego, który powstał na motywach opowiadań Andrzeja Stasiuka pt. Opowieści galicyjskie. Dlatego często turyści nazywają go truskawkowym wodospadem. To tutaj w wodach Iwielki w scenerii spadającej wody kąpała się piękna i namiętna Lubica (słowacka aktorka Zuzana Fialová), gdzie spotkał ją główny bohater filmu Andrzej (Jiří Macháček). Oprócz namiętnych scen w scenerii wodospadu, przy ciekawej muzyce Michała Lorenca, pojawił się tutaj także wątek zatopionych w potoku żydowskich macew. Ich kopie można było znaleźć nad Iwielką po kręconych tu scenach, obecnie ich już nie ma. Ale motyw ten nie był wytworem wyobraźni pisarza, a wzięty został z życia beskidzkiej wsi. Autor nawiązał do czasów niemieckiej okupacji, kiedy to okupant w 1943 roku pozabierał macewy z jaśliskiego kirkutu, które następnie zostały użyte do budowy tamy, by spiętrzyć wody potoku Bielcza przy miejscowym młynie. W 2005 i 2006 owe macewy wydobyli z Bielczy członkowie Nieformalnej Grupy Kamieniarzy „Magurycz”. Do dziś nie znalazły się na jaśliskim kirkucie, są złożone w magazynie, bowiem obecnie kirkut jest własnością prywatną. Więcej po tym można obejrzeć w filmie o tymże kirkucie, tam też zdjęcia z wydobywania macew.

Jak tu trafić?


Jak już wspomniałem, wodospad znajduje się w miejcowości Iwla, w bocznej dolinie, od czasów II wojny światowej zwaną "Dolina Śmierci", przy drodze wiodącej od drogi 993 w kierunku Polan, czy Tylawy. Będąc samochodem, trzeba wjechać na ową drogę i przejechać całą wieś Iwla i zatrzymać się dopiero przy ostatnich dwóch domostwach. Obecnie ustawiony jest tutaj drogowskaz kierujący do niego. Ale jakby go nie było (różnie z tym bywa), to trzeba wejść na dróżkę prowadzącą do tych domostw i iść na wprost pomiędzy domami, obecnie wyraźniejszą dróżką niż niegdyś i gdy dojdziemy do potoku, należy iść na lewo w górę jego biegu. Po chwili marszu dochodzimy do wodospadu, który już słychać z dalsza.
Do wodospadu możemy także dotrzeć w inny sposób, za sprawą szlaku rowerowego, który prowadzi koło wodospadu, po lewym orograficznie brzegu Iwielki. Czasem może okazać się to konieczne, gdybyśmy chcieli znaleźć się na drugim brzegu potoku, bowiem ilość płynącej wody może nam uniemożliwić, by przejść tam przy samym wodospadzie.

opracowanie i fot. Dariusz Zając


Ostatnia aktualizacja:
19-12-2016 16:38:05

wróć do strony głównej z wodospadami

stat4u