Smereczne - nieistniejąca łemkowska wieś


Smereczne (łemk. Смеречне), nieistniejąca obecnie wieś łemkowska, położona była w dolinie potoku Wadernik (miejscowi Łemkowie nazywali go Smereczanką) spływającego ze stoków góry Wapno i Kamiennik, a który wpada później do potoku Mszanka. Administracyjnie teren wsi położony jest w gm. Dukla w powiecie krośnieńskim. Dolina ta po wysiedleniu mieszkańców, nie została zawładnięta przez las, więc dużo tutaj terenów otwartych, łąkowych. Otoczona jest wzniesieniami Beskidu Niskiego, od północy jest to długie pasmo Wapna (602 m) od południa jest to góra Kamiennik (570 m) i opadające stoki Studennego Wierchu, a od wschodu niewielkie wzgórze o nazwie Kiczurka (471 m), gdzie pomiędzy nim, a opadającym stokiem Wapna o nazwie Obucze, wąskim przesmykiem przeciska się zarówno potok Wadernik jak i droga od strony Tylawy. Poszczególe części wsi miały swoje nazwy, poczynajac od wschodu były to: Sołtystwo, Liczysziwka, Seńkiwka, Pychacziwka. Nazwa wsi pochodzi od słowa smerek, czyli drzewa o polskiej nazwie świerk. Dlatego zapewne w latach 70. XX wieku (1977r.), kiedy ktoś wpadł na pomysł zacierania nazw o ruskim zabarwieniu, nazwę nieistniejącej już wówczas wsi, zmieniono na Świerków i z taką nazwą trwała do 1981 roku. Teren wsi leży na terenie Jaśliskiego Parku Krajobrazowego i graniczy z Magurskim Parkiem Narodowym, którego granica przebiega przełęczą między Wilsznią a Smerecznem. Obecnie teren wsi jest w rękach prywatnych.

Trochę historii...

Kiedy powstała wieś Smereczne, tego dokładnie nie wiemy. Wg J. Czajkowskiego pierwsze wzmianki o wsi pojawiają się dość późno, bo dopiero pod koniec XVIII wieku, w 1785 roku, kiedy zanotowano tu 160 mieszkańców. Wspomniany autor uważa, że Smereczne (tak jak i sąsiednia Wilsznia) mogły powstać jednak wcześniej, "tylko ich peryferyjne położenie spowodowało, że mogły zostać niezauważone przez królewskich lustratorów". W. Grzesik i T. Traczyk podają, że: w roku 1592 jako jej właściciel wymieniany był Andrzej z Kurozwęk Męciński. Przy czym w swojej najnowszym przewodniku już takiej informacji nie ma, a zmieniono ową datę na taką, jaką podaje J. Czajkowski. Na pewno wieś i zabudowania zaznaczone są na mapie von Miega z lat 1763-1787 o nazwie Smerecznia, więc nie umknęły one uwadze austriackich kartografów. Co ciekawe i charakterystyczne dla tej wsi, zabudowania te nie leżą nad potokiem głównym, jak w przypadku innych wiosek łemkowskich, ale nieco z dala od niego. Czym to jest spowodowane trudno powiedzieć. Ale można snuć domysły, że skoro wieś powstała dość późno, być może wcześniej biegła tam droga z Tylawy przez przełęcz do Olchowca i właśnie przy niej zaczęli osiedlać się nowi przybysze. Przy czym trzeba zauważyć, że północne stoki Kamiennika, na których położone były zabudowania wsi, są poprzecinane kilkoma potokami, dopływami Wadernika, więc może dla tej małej wioski i jej mieszkańców to wystarczało do celów gospodarczych.

W 1807 roku zanotowano tu 29 domów i 167 mieszkańców, ale już w 1816 roku, choć liczba mieszkańców nieznacznie wzrosła, do 179 osób, to spadła liczba domów, których zanotowano 23. Później nastapił już tylko wzrost domostw, bowiem pod koniec XIX wieku, w 1890 roku we wsi było ich 36, natomiast nastąpił spadek liczby mieszkańców, bowiem zanotowano ich tylko 158, co mogło być spowodowane emigracją zarobkową, zapewne do Stanów Zjednoczonych. Wówczas - jak podaje Słownik geogrficzny Królestwa Polskiego... - zdecydowana większość, bo 148 mieszkańców, była wyznania greckokatolickiego (parafia w Olchowcu), ponadto we wsi mieszkało 8 izrealitów oraz 2 rzymskich katolików (parafia w Dukli).


Pod koniec XIX wieku, w ramach galicyjskiego boomu naftowego, wybudowano we wsi dwie kopalnie ropy, jedną w 1875 roku i drugą 6 lat później, w 1881 roku. W spółkach które je utworzyły, udziały posiadał znany nasz aptekarz-naftowiec Ignacy Łukasiewicz. W. Hap w książce Poczet wybitnych jaślan..., (Jasło 2005), twierdzi, że kopalnia w Smerecznem powstała w 1880 roku, podobnie jak i w pobliskiej Wilszni. Wioska należała do wsi bardzo małych, wszak wg spisu z 1931 roku liczyła tylko 297 ha, w porównaniu Wisłok Wielki miał wówczas 6014 ha, a sąsiednia Mszana 1887 ha. W tym samym czasie zanotowano we wsi 32 domy, w których mieszkało 207 osób, co daje średnią 6,5 osoby na jeden dom. W czasie I wojny światowej wieś została wysiedlona przez austriaków, którzy spalili niemal doszczętnie zabudowania smereczan. Jednak odbudowano je wysiłkiem mieszkańców w 3 lata.

W okresie międzywojennym część lasów w Smerecznem należała do znanej w regionie rodziny Thonetów, którzy prowadzili wówczas w nieodległym Barwinku duży tartak. W czasie tzw. schizmy tylawskiej mieszkańcy Smerecznego przeszli na prawosławie, ale nie wszyscy - jak podaje J. Moklak - tylko ok. 50% wyznawców grekokatolicyzmu. Konwertyci zostali dołączeni do parafii Mszana wraz z Wilsznią i Ropianką. Niektóre przewodniki, a za nimi niektóre internetowe blogi wspominają, że we wsi po schizmie tylawskiej, a więc przejściu mieszkańców z grekokatolicyzmu na prawosławie, wybudowano w Smerecznem niewielką cerkiew. Więc skoro tak, to powinno pozostać po niej cerkwisko i jakieś wspomnienie na mapach, chociażby WIG-owskich. Niestety nic takiego nie ma, więc trudno stwierdzić czy to prawda. Na pewno taką cerkiew wybudowano w tym czasie w pobliskiej Wilszni, a z komentarzy dawnych smereczan, także w internecie można dowiedzieć się, że nigdy tu cerkwi nie było, były tylko plany jej budowy, ale przerwała je wojna. Z drugiej natomiast strony np. w opracowaniu W. Szymczyka Przez dolinę śmierci... czytamy: "Wieczorem 1 października 1944 roku, 1 i 3 brygada rozpoczęły przemarsz na zachód (...) Szli przez Smereczne, Wilsznię i stamtąd na południe. Chcieli w Smerecznem schronić się na moment przed deszczem - nie było gdzie. Ocalał tu tylko jeden dom, z reszty sterczały kikuty kominów, cerkiew leżała w ruinie". Więc nie wiadomo, kto tu mija się z prawdą, komu pamięć zawodzi...

W czasie II wojny światowej wsią zainteresowali się Niemcy, zajmując miejscową szkołę adaptując ją dla żołnierzy straży granicznej, a cały szkolny teren ogrodzony został wysokim płotem z drutu kolczastego, który wykonali przymuszeni mieszkańcy wsi. Ci sami mieszkańcy z czasem zostali zmuszeni do obowiązkowych kontyngentów, czyli odstaw ziemiopłodów i żywca na cele wojskowe, co przyczyniło się do zubożenia ludności, włącznie z cierpieniem głodu. Po wybuchu wojny ze Związkiem Radzieckim i początkowych sukcesach, w 1942 roku Niemcy postanowili budować w przygranicznych wioskach strażnice graniczne. Jako że we wsi funcjonowała już taka placówka w oparciu o szkołę, to także w Smerecznem miała taka strażnica powstać. Miejsce na jej budowę wybrano skrupulatnie, a był to równy plac po dawnej karczmie żydowskiej, na końcu wsi. Sprowadzono fachowców do jej budowy, a do prac znowu zostali przymuszeni miejscowi Łemkowie, także z pobliskich wsi. Kierownikiem budowy strażnicy, zwanej kasarnia, był inżynier Ginter Wieczorek sprowadzony ze Śląska. Ogólnie był to dość duży drewniany budynek, podpiwniczony, ok. 30 m długi i 12 m szeroki. Wewnątrz posiadał wiele pomieszczeń, m.in magazyn broni, magazyn na amunicję, magazyn mundurowy, łaźnię, pralnię, magazyny żywności, kabiny WC oraz pomieszczenie na agregat prądotwórczy. Na parterze urządzono kuchnię i stołówkę, oraz świetlicę, czytelnię, biura i pokoje, nie zapomniano też o gabinecie lekarskim. Poddasze było zaadaptowane na jednoosobowe pokoje gościnne. Piwnice budunku były betonowe, nakryte wzmocnionym żelaznymi szynami stropem, co miało stanowić rodzaj schronu oraz ostatniego miejsca oporu w czasie ataku.

Charakterystyczną cechą takich budowli były dwie przybudówki, zbudowane z kamienia, na przeciwległych narożnikach kasarni, pełniące rolę strzelnic. Miały tak rozmieszczone otwory strzelnicze, by można było prowadzić ostrzał wzdłuż każdej ze ścian kasarni, na wzór kaponiery, dlatego te przybudówki tak też są nazywane. Ostrzał był także możliwy w kierunku terenu wokół strażnicy. Stażnica była otoczona podwójnym parkanem na planie prostokąta, a przestrzeń między parkanami była wypełniona ziemią. W parkanie tym były wystające na zewnątrz stanowiska obronne, a na całej długości parkanu otwory strzelnicze dające możliwość ostrzału przedpola. Czy taki parkan istniał w Smerecznem trudno powiedzieć, bowiem we wspomnienach mieszkańca wsi z tego okresu nie ma o tym wspomniane nic, choć jest mowa o wysokim płocie z drutu kolczastego. Ponoć dla regulacji potoku w Smerecznem oraz do prac budowlanych przy granicznej strażnicy Niemcy mieli wykorzystać nagrobne macewy z dukielskich nekropolii żydowskich. W czerwcu 1944 roku doszło do zbrojnego napadu na kasarnię, a akcję tę przygotował jeden z oddziałów AK działających na tym terenie. Walka była zażarta i trwała przez kilka godzin w porze nocnej, ale nie przyniosła atakującym w zasadzie niczego, a jeden z partyzantów został ranny. Później krośnieńskie Gestapo prowadziło skrupulatne śledztwo w tej sprawie. Nietrudno się domysleć, że jego skutki były dość dotkliwe dla mieszkańców Smerecznego. Początkiem lipca 1944 roku Niemcy opuścili kasarnię, udając się na zachód, zapewne z powodu zbliżania się frontu.

Po opuszczeniu przez Niemców strażnicy w Smerecznem, mieszkańcy ucieszyli się, ale ich radość była krótkotrwała, bowiem to co najgorsze miało dopiero nadejść. Gdy Armia Czerwona zbliżała się w te okolice w dugiej połowie września 1944 roku, oddziały niemieckie ponownie znalazły się w Smerecznem, obsadzając wcześniej przygotowane stanowiska obrony, ale też szybko sie wycofali. Z powodu zatrzymania się Armii Radzieckiej, Niemcy jednak widząc to, powrócili na stanowiska w Smerecznem. W związku z tym faktem, przez kolejne dni Smereczne i smerecznianie przeżyli istne piekło. Armia Czerwona przystąpiła bowiem do zmasowanych ataków na wieś, głównie od strony Mszany i góry Wapno. Oprócz piechoty, w walce użyli także artylerii, czołgów oraz lotnictwa, które bombardowało niemieckie stanowiska. Przy okazji tych zmasowanych działań cierpiały zabudowania wsi, a wśród nich ludność. Z czasem mieszkańcy, którzy najpierw ukrywali się w różnego rodzaju schronach i piwnicach, opuścili swoją wieś, udając się w kierunku Wilszni i Olchowca, czy Mszany. Walki o Smereczne trwały niecałe 2 tygodnie, w ich wyniku, oprócz dużej liczby żołnierzy obu walczacych stron, zginęło też 13 cywilów, mieszkańców Smerecznego. Po wspomnianych walkach po wsi w zasadzie nie zostało nic, domostwa i inne budynki, a nawet drzewa w przydomowych ogrodach, zupełnie zostały zniszczone, więc powracająca ludność nie miała nawet do czego wracać. Wieś już nie została odbudowana, po zakończeniu wojny mieszkańcy Smerecznego zostali wywiezieni na tereny Związku Sowieckiego, a ci nieliczni, którzy mimo tego pozostali na miejscu zostali wysiedleni na ziemie zachodnie.

Po wojnie na terenie nieistniejacej już wówczas wsi, przyroda powoli zaczęła się odradzać i zawładnywać terenem, co było charakterystyczne dla wszystkich opustoszałych wsi. W latach 80. XX wieku na terenach wsi gospodarował "Iglopol" z pobliskiej Mszany, wtenczas to zostały zrekultywowane łąki i pola dawnego Smerecznego. W czasie działalności "Iglopolu" nikłe pozostałości po wsi zostały zatarte i do dziś w zasadzie niewiele pozostało. Obecnie część łąk jest koszona, a i pozyskiwane jest drzewo z okolicznych lasów. Jak można przeczytać w art. W. Żyznowskiego w Magurach '15, Smereczne nadal jest wsią z nazwą, możliwością nadania numeru domu, czy osiedlenia się.

To co pozostało po wsi...


Do obecnych czasów po dawnej wsi zostało bardzo niewiele śladów, bowiem większość zabudowy została zmieciona z powierzchni ziemi w czasie operacji dukielskiej. W zasadzie można uznać, że zachował się tylko jeden samotny krzyż kamienny, ale nawet on nie jest w najlepszym stanie. Znaleźć go możemy przy starej drodze przez dawną wieś, na skraju łąk i zagajnika otaczającego spływający jeden z potoków, dopływów Wadernika. Składa się z dwóch części, postumentu i krzyża, a całość otoczona jest metalowym płotkiem. Na przedniej części cokołu znajduje się inskrypcja pisana cyrylicą, którą można przetłumaczyć następująco: Ten krzyż postawiono na chwałę Boga ... Roku Bożego 1894. W miejscu kropek jest jeszcze jedno słowo lub dwa. Być może to imię i nazwisko fundatora, bowiem z początkowych liter można wyczytać nazwę: Josif, być może to imię Józef. Poniżej, na dolnej części cokołu jest sygnatura wykonawcy krzyża, a jest nim: "W. Dudek w Krośnie". Krzyż jest piaskowcowy w formie łacińskiej, którego ramiona zakończone są tzw. trójliściem. Na krzyżu znajduje się żeliwna postać Chrystusa oraz ozdobna metalowa blacha, jakby wzmocnienia ramion krzyża. Jak się wydaje, nie jest ona oryginalną częścią krzyża, także nie jest nią najprawdopodobniej żeliwny Chrystus, co potwierdzało by to, co napisał w swojej książce A. Stachowiak wspominając o tym krzyżu, że Chrystus miał być z piaskowca. Dodaje też, że brak jest prawego ramienia krzyża (z perspektywy obserwującego to lewe ramię), i faktycznie tak było jeszcze w 2009 roku, co potwierdza zdjęcie obok. Dziś krzyż został podratowany i dołożono mu brakujące ramię, ale widać wyraźnie, że różni sie od drugiego - oryginalnego. Wtenczas musiano wzmocnić całość tą ozdobną blachą. Ponadto wspomniana blacha przysłania nam wykuty w kamieniu pionowego ramienia tzw. titulus (napis z winą Chrystusa), widać jedynie ostatnią literę: "I" z kropką. Pod Chrystusem znajduje się jeszcze kamienna czaszka, symbolizująca głowę Adama, który, według legendy, miał zostać pochowany na Golgocie, pod miejscem ukrzyżowania Chrystusa.

Drugim, widocznym jeszcze w terenie, elementem po dawnej wsi jest ruina niemieckiej strażnicy z czasów okupacji podczas II wojny światowej, o której wspomniałem wyżej. Jeszcze w latach 70. XX wieku S. Kryciński wspominał, że podczas swojego pobytu w Smerecznem widział niemalże całą strażnicę, choć pozbawioną dachu. W latach 80. zostały rozebrane ściany, a później w ramach rekultywacji terenu przez pracowników PGR z Tylawy zniszczono także kamienne kaponiery. Do dziś zachowały się mało widoczne fundamenty oraz fragmenty jednej z dwóch wspomnianych kaponier, w okresie letnim można je przeoczyć z uwagi na wysoką trawę, szczególnie, że jeszcze jak ja je widziałem pierwszy raz, były nieco wyższe. Takie strażnice graniczne Niemcy budowali w Beskidzie Niskim także w innych miejscowościach, np. w pobliskim Olchowcu, w Hucie Polańskiej, czy w Ciechani, ale na naszym terenie nie zachowała się żadna z nich. Natomiast w innych regionach można je spotkać, np. w Bskidzie Sądeckim w miejscowości Wojkowa (fot. poniżej). Natomiast zachowało się zdjęcie strażnicy ze Smerecznego, w artykule S. Krycińskiego można je obejrzeć. To samo zdjęcie znajduje się na okładce wydanej niedawno książki Aleksandra Chudyka (ps. Leszek Hrabski): Smereczne na Łemkowszczyźnie, tutaj fot.

W górnej części wsi, a w zasadzie już poza nią, idąc żółtym szlakiem turystycznym, wśród łąk można zaobserwować 2 tzw. kopanki, otoczone żerdziami. Były to miejsca, gdzie miejscowi Łemkowie wydobywali na swoje potrzeby sączącą się z ziemi ropę. Natomiast w dolnej części wsi w 2007 roku, z inicjatywy fundacji "Rutenika" postawiono coś w rodzaju kaplicy upamiętniającej nieistniejącą wieś. Kapliczka ta, w zamyśle autorki Margarity Sandowicz-Bąkowskiej, przypominać ma z wyglądu skrzyżowanie drewnianej chaty z dzwonnicą cerkiewną. W środku kapliczki wisi dzwon z nazwą wsi w języku polskim i łemkowskim. Podobne obiekty miały stanąć w pozostałych opustoszałych wsiach łemkowskich, ale najprawdopodobniej zaniechano tego, bowiem powstało ich tylko 2 (druga znajduje się w Regetowie Wyżnym). Na przedniej ścianie kaplicy powieszona jest tablica upamiętniająca 80-lecie powrotu Łemków do prawosławia. W okresie późniejszym (2011r.), przy kaplicy postawiono mały obelisk z tablicą, na której wspomniano 13 mieszkańców Smerecznego oraz tych nieznanych z nazwiska, którzy zginęli podczas II wojny światowej. Z tablicy wynika, że ufundowała ją Anna Kucyrka Śmietana.

W dolinie dawnej wsi Smereczne możemy też zaobserwować wiele miejsc mających znamiona działalności bobrów. Parę lat temu, w dolnej częsci doliny zbudowały one żeremia, które spowodowały niemalże wylewanie wody na drogę biegnącą przez dawną wieś. Obecnie w tym miejscu żeremia zostały najwidoczniej zniszczone, bowiem nie mam tam w zasadzie obecnie rozlewiska, ale można je spotkać w innych miejscach.

Jak tu dotrzeć

Do dawnej wsi można dostać się na kilka sposobów. Dysponując samochodem możemy tu dotrzeć od strony wsi Tylawa położonej przy drodze krajowej nr 19 i międzynarodowej E 371. Możliwe jest podjechanie w okolice dawnej wsi, aż do miejsca gdzie znajduje się szlaban i oznaczony teren prywatny. Ale też można zostawić samochód przy dawnej cerkwi w Tylawie, jest tam parking i stamtąd udać się szlakiem żółtym PTTK do Smerecznego. Drugim wariantem jest dostanie się tutaj od strony zachodniej, czyli od Olchowca, gdzie również możemy zostawić samochód i przejść wspomnianym już szlakiem żółtym w kierunku nieistniejącej wsi Wilsznia i stąd do Smerecznego. Wspomniane przejścia są najłatwiejszymi i dogodnymi dojściami, co nie oznacza, że nie można dostać się tam inaczej, ale to już wymaga znajomości terenu, bowiem są to przejścia bez szlaków.

opracowanie: Dariusz Zając

Fot. Bożena Jurkowska, Dariusz Zając

-----------------------------------

Bibliografia:
J. Czajkowski, Studia nad Łemkowszczyzną, MBL, Sanok 1999.
W. Grzesik, T. Traczyk, Od Komańczy do Bartnego, Warszawa 1992.
Kasarnia powodem dramatu - wspomnienia ze Smerecznego Leszka Hrabskiego; dostępne na stronie www.beskid-niski.pl
W. Krukar, Dukla i okolice - mapa turystyczno-nazewnicza, ΠTR Kartografia, W-wa 2000
S. Kryciński, Niemieckie strażnice graniczne [w:] Magury '00, Wyd. SKPB, W-wa 2000.
J. Moklak, Życie polityczne i religijne ludności łemkowskiej powiatu krośnieńskiego w latach 1918-1939 [w:] Ruś krośnieńska, red. S. Dubiel-Dmytryszyn, Węglówka 2013.
Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich, Tom X, s. 870
A. Stachowiak, Chrystus z łemkowskiego krzyża, Gorlice 2009.
W. Szymczyk Przez dolinę śmierci i Przełęcz Dukielską, KAW, Rzeszów 1984.
W. Żyznowski, "Smereczne na Łemkowszczyźnie. Wspomnienia i relacje" Aleksandra Chudyka - omówienie [w:] Magury '15, SKPB, W-wa 2017
Informacje własne.


Ostatnia aktualizacja:
14-07-2017 21:41:09

wróć do strony głównej nieistniejących wsi

stat4u