Cmentarze z I wojny światowej w Galicji Środkowej

Zespół cmentarzy na Kamieniu nad Jaśliskami


cmentarze wojenne kamień nad jaśliskami

Cmentarze w masywie góry Kamień nad Jaśliskami (zwanej też Bieszczadem) w Beskidzie Niskim są pokłosiem ciężkich zimowych walk do jakich doszło tu na przełomie 1914/1915 r. jak i na wiosnę 1915 roku, kiedy to Armia Rosyjska chciała przełamać główny grzbiet Karpat i wedrzeć się na Nizinę Węgierską, a w konsekwencji zagrozić sercu monarchii Habsburgów. Jak wiemy plany te niezbyt się powiodły, choć nie raz udawało się Rosjanom wejść w głąb monarchii, ale niebyt daleko od głównego grzbietu Karpat.
Obecnie masyw Kamienia oprócz istniejących tu cmentarzy wojennych, o których istnieniu turyści mogą przekonać się naocznie od 2005 roku, nabiera charakteru badań naukowych w tym temacie. Bowiem powstał projekt o nazwie: Badania, ochrona i rewitalizacja zespołu pobojowisk z czasów I wojny światowej w rejonie Kamienia nad Jaśliskami oraz Jasiela, który ma na celu "ustalenie dynamiki walk, określenie zajmowanych przez walczące strony pozycji oraz zasięgu poszczególnych walczących oddziałów". Działała też strona internetowa tego przedsięwzięcia, na której można było przeczytać o tym (www.bitwakarpacka.org), ale jak szybko powstała, tak szybko została usunięta z sieci. W zamian pojawiła się pod adresem www.bitwakarpacka.pl ale też nie działa tak jak należy.

cmentarz wojenny kamień nad jaśliskami

Szczypta historii z działań wojennych

cmentarz wojenny kamień nad jaśliskami

Pierwsze oddziały rosyjskie pojawiają się w okolicy Jaślisk późną jesienią 1914 roku, kiedy to trwa ofensywa Rosjan w kierunku zachodnim. Ten rosyjski "walec parowy" zatrzymany został dopiero pod Krakowem, a później w bitwach pod Limanową. Wobec niepowodzenia przebicia się w kierunku zachodnim, dowództwo sztabu rosyjskiego (tzw. Stawka) stwierdziło, że w głąb monarchii habsburskiej można wejść bezpośrednio przez Karpaty. I tak też się stało, już początkiem grudnia 1914 roku 8 Armia dowodzona przez gen. Aleksieja Brusiłowa zaczęła natarcie w kierunku południowym, spychając z czasem 3 Armię austro-węgierską gen. Svetozara Boroević'a w Karpaty. Później pod koniec tego roku, walki toczą się już o graniczny grzbiet, gdzie wobec naporu Rosjan zostają zepchnięte austro-węgierskie oddziały. Po potyczkach o główny grzbiet Karpat na przełomie 1914/1915 roku, z czasem front stabilizuje się. Ale już końcem stycznia armia austro-węgierska przechodzi do kontrofensywy z myślą o przebiciu się na pomoc oblężonej twierdzy Przemyśl, zamysł ten jednak szybko zostaje zweryfikowany, bowiem oddziały rosyjkie stawiają zaciekły opór. W odpowiedzi Rosjan oddziały austro-węgierskie ponownie zostają zepchnięte na grzbiet Karpat. Później na przełomie marca i kwietnia 1915 roku Rosjanie podejmują kolejną ofensywę w kierunku południowym, wtenczas udaje się im wejść w głąb (ok. 20 km) monarchii habsburskiej w okolicach Medzilaborców i Bardejowa. Walki te potem zyskały miano bitwy Wielkanocnej, bowiem odbywały się w okresie Świąt Wielkiej Nocy, w jednym czasie zarówno dla katolików jak i prawosławnych. Kres tym walkom o przełęcze przynosi ofensywa wojsk państw centralnych, która rozpoczęła się pod Gorlicami 2 maja 1915 roku i całkowicie zepchnęła wojska rosyjskie na wschód. Po tych właśnie walkach w tej okolicy powstały cmentarze wojenne, które niestety nie zostały tak wyeksponowane jak znamy to z Galicji Zachodniej.


Cmentarz po polskiej stronie

cmentarze wojenne kamień nad jaśliskami

Do jesieni 2003 roku żaden z cmentarzy na Kamieniu nie był w zasadzie do odnalezienia, bowiem wszystkie zarośnięte były gęstą roślinnością, w tym ostrężynami, a także miejscami zalegały na nich połamane gałęzie. W różnych starszych przewodnikach można było przeczytać, że gdzieś w okolicach słupka granicznego 134/2 znajdują się miejsca pochówku z tego okresu, zarówno po polskiej jak i słowackiej stronie. Ale opis nie oznaczał, że tak łatwo można było je znaleźć. W okresie międzywojennym cmentarzem tym opiekowali się członkowie młodzieżowej organizacji "Sokół", ale po II wojnie opieka ta ustała. W późniejszym okresie z czasem przestano się w ogóle interesować cmentarzem, położonym w głębokim lesie i jego lokalizacja była znana tylko nielicznym. Sytuacja poprawiła się właśnie w 2003 roku, w jesieni, kiedy to w październiku grupa turystów z Jasła - w której miałem okazję także być - po wcześniejszym odnalezieniu mogił po polskiej stronie zaczęła prace przy tym cmentarzu. Na początku było odkrzaczanie terenu, wycinenie samosiejek, a pracownicy Leśnictwa Wola Niżna wycięli także kilka większych drzew oraz przygotowali żerdzie na ogrodzenie cmentarza. Prace przy ogrodzeniu trwały w zasadzie równocześnie z uprzątaniem mogił. Już początkiem listopada (po 2 wyjazdach), przed Świętem Zmarłych, cmentarz został ogrodzony a w jego obejściu usypano kopiec z kamieni, z którego wyłaniał się krzyż. W następnych 2 latach prace na cmentarzu były kontynuowane, a na ustawionej tablicy informacyjnej znalazła się następująca inskrypcja:

Za życia skłóceni
Śmiercią pogodzeni
Razem złożyli tu kości
Nie ważne kim byli
Co dotychczas znaczyli
Lecz, że dochowali wierności.

cmentarz wojenny kamień nad jaśliskami

By nie opisywać ponownie tego, co już opisano, więcej na temat prac na cmentarzu po polskiej stronie można przeczytać wchodząc tutaj, natomiast kilka słów o nieformalnej grupie G.I.N., która przyczyniła się do uwydatnienia tego cmentarza można przeczytać tutaj.

Oprócz samego cmentarza, po naszej polskiej stronie znamy także położenie kilku pojedynczych mogił. Jedna nieopodal cmentarza, druga nieco wyżej w kierunku szczytu, na których to mogiłach zostały ustawione drewniane krzyże, a dodatkowo wbito przed krzyżem tabliczkę z literami NN. Ponadto dzięki spotkanemu przygodnie podczas prac na cmentarzu poszukiwaczowi militariów znamy położenie jeszcze jednej mogiły, gdzie znajdują się kości dwóch żołnierzy. Tu też ustawiliśmy krzyż, ale prowizoryczny, nie taki jak na dwóch pozostałych mogiłach. Można przypuszczać, że takich pojedynczych mogił jest w masywie kamienia znacznie więcej.

Końcem 2015 roku, już w zimowej scenerii, pracownicy Nadleśnictwa postawili na cmentarzu nowe ogrodzenie, bowiem część słupków i żerdzi po 13 latach mimo corocznej konserwacji, była już w stanie dość nieciekawym.


Cmentarze po słowackiej stronie

W 2005 roku, kiedy to przybywając po raz kolejny na "nasz" cmentarz zobaczyliśmy, że nasi sąsiedzi Słowacy także wzięli się za cmentarze położone po ich stronie granicy. W maju tegoż roku naszym oczom ukazały się samotne drewniane krzyże, które wyznaczać miały kwatery przyszłych cmentarzy wojennych. Na jesieni tego samego roku były one już ogrodzone żerdziami, a przy każdej kwaterze znajdowała się tablica informacyjna wykonana techniką wypalania w drewnie liter. Z perspektywy czasu okazało się to niezbyt dobrą techniką, po jakimś czasie napisów na tablicach nie było zbyt dobrze widać. We wrześniu 2005 roku, w trakcie prac porządkowych na terenie pobojowiska po stronie polskiej spotkaliśmy się z przedstawicielem strony słowackiej z Medzilaborców, dowiadując się o planach naszych sąsiadów odnośnie stworzenia tutaj całego zespołu cmentarzy. I jak widać obecnie w terenie, tak też się stało.

Największy obszarowo cmentarz znajduje się naprzeciw tego po polskiej stronie, odsunięty nieco dalej od granicy, do którego prowadzi wydeptana obecnie ścieżka, a kierunek wskazuje drogowskaz. Przy nim (X.2015r.) stoi jedyna obecnie tablica informacyjna, na której po słowacku napisano: Na tamto vojenskom cintoríne odpočíva 307 vojakov bývalej rakúsko-uhorskej monarchie a ruska, ktorí padli v I svetovej vojne 1914-1915. Spomínajte na nich a na mrtvých všetkých vojen ich osudy nás nabádajú k zmereniu a pokoju, którą można przetłumaczyć tak: "Na tym cmentarzu wojennym spoczywa 307 żołnierzy monarchii austro-węgierskiej oraz armii rosyjskiej poległych w I wojnie światowej 1914-1918. Pamiętaj ich i poległych we wszystkich wojnach, ich los zachęca do pojednania i pokoju". W ożerdziowanym obejściu cmentarza postawiono drewniany krzyż. Poza cmentarzem znajdują się prowizoryczne ławeczki.

Kolejne kwatery po słowackiej stronie znajdują się idąc granicą w kierunku głównego wierzchołka Kamienia, co widać na załączonej mapce. Obecnie oprócz tego głównego cmentarza, jest tam jeszcze 5 samodzielnych kwater cmentarnych, wszystkie ogrodzone żerdziami, a w środku nich stoi drewniany krzyż. Niegdyś przy każdej była jeszcze tablica informacyjna o ilości pochowanych, obecnie (koniec 2015 roku) ich brak. W drugiej kwaterze pochowanych jest 75 żołnierzy, w trzeciej - 142. Dane o liczbie pochowanych spisane z tablic, które istniały przy tych kwaterach. Oprócz kwater znajdziemy tam, zdawałoby się, że 2 pojedyncze mogiły oznaczone małymi metalowymi krzyżami. Ale na jednym z krzyży widnieje napis wyryty na metalowej tabliczce informujący, że tu spoczywają żołnierze austriaccy polegli w I wojnie światowej.


fot. Zbigniew Norwicz, Dariusz Zając

Jak tu dotrzeć?

W masyw góry Kamień nad Jaśliskami możemy dotrzeć na różne sposoby. Samochodem najbliżej możemy podjechać do nieistniejącej łemkowskiej wsi Czeremcha lub wcześniejszej wioski Lipowiec, przez Jaśliska w kierunku przełęczy Beskid nad Czeremchą. Z Lipowca pieszo lub rowerem możemy dotrzeć na Kamień żółtym szlakiem gminnym, który w masyw Kamienia wyprowadzi nas tuż za parafialnym cmentarzem greckokatolickim. Do granicy dochodzimy tuż pod wierzchołkiem Kamienia i stąd w kierunku wschodnim dojdziemy do cmentarzy. Natomiast z Czeremchy dojdziemy na Kamień szlakiem granicznym niebieskim PTTK doliną Bełczy, a później już samą granicą. Tym samym szlakiem możemy dotrzeć tu od wschodu, np. z doliny Jasiołki z nieistniejącej wsi Jasiel. Oczywiście istnieje wiele dojść poza szlakami, ale to już dla bardziej obeznanych w terenie.

W Jaśliskach stoi tablica informacyjna postawiona w ramach tworzenia Szlaku Frontu Wschodniego I Wojny Światowej (w tym drugim rzucie), dotycząca właśnie cmentarzy na Kamieniu nad Jaśliskami, z krótką historią działań wojennych i mapką, ale co dziwne, nie ma na niej rozmieszczenia cmentarzy z podaniem GPS. Natomiast takie dane są na innej takiej tablicy w Jaśliskach, przy tamtejszej kwaterze na cmentarzu parafialnym, opisującym z kolei ten właśnie cmentarz pierwszowojenny. Oprócz tych tablic można spotkać tam drogowskazy kierujące do cmentarza na Kamieniu, ale już z ilości podanych kilometrów na nich można zorientować się, że to drogowskazy nie do samych cmentarzy, ale do tablicy informacyjnej stojącej w rynku Jaślisk. Czy ma to większy sens, sami oceńcie...

Dariusz Zając


Ostatnia aktualizacja:
22-08-2016 20:56:47

wróć do strony cmentarzy wojennych w Galicji Środkowej
wróć do strony głównej galerii cmentarzy wojennych.

stat4u