Kamienna pamiątka ustrzelenia rogacza - Jaworzyna 881 m


Jest wiele kamieni w Beskidzie Niskim, na których wyryte są różnego rodzaju napisy, ale jeden jest szczególnego rodzaju, bo tekst wykuty jest profesjonalnie i upamiętnia nicodzienne zdarzenie. To chyba niespotykany gdzie indziej w tych górach obiekt, bowiem nikt podobnego w innym miejscu nie znalazł do tej pory, a przynajmniej nie podzielił się taką wiedzą z innymi. Jest to bowiem kamień ustawiony w tym miejscu na pamiątkę ustrzelenia 23 sierpnia 1901 roku przez pewnego arystokratę jelonka - rogacza (Rehbock).

Jak wykuto na owym kamieniu, tym arystokratą był szlachetnie urodzony niejaki SIEGFRIED GRAF von CLARY ALDRINGEN ówczesny właściciel dóbr zborowskich i jak wynika z tablicy, był to najprawdopodobniej jego pierwszy ustrzelony rogacz. Jak można wyczytać w Wikipedii, przed I wojną światową był austro-węgierskim dyplomatą. Urodził się w Teplitz (obecnie Teplice) 14 października 1848 roku w wybitnej czeskiej rodzinie szlacheckiej, był synem księcia Edmunda Moritz i księżnej Elisabeth-Alexandrine von Clary-und-Aldringena.

A oto oryginał tekstu z tablicy:

Hier schoss
Sr Hochgeboren Herr
SIEGFRIED GRAF CLARY
ALDRINGEN
am 23 August 1901
auf der Herschaft
ZBORO
den arsten Rehbock


Ciekawostką pozostanie to, czy wspomniany arystoktata był pomysłodawcą takiej formy upamiętniania swego wyczynu, czy przekopiował go z innych stron? Bowiem trzeba nam wiedzieć, że takie kamienie z podobnymi napisami i upamiętniającymi to samo wydarzenie możemy spotkać gdzie idziej. Mowa tu o tzw. kamieniach Wilhelma występujących obecnie w województwie pomorskim, w lasach Prakwic. Były to tereny chętnie odwiedzane przez młodego wówczas księcia Wilhelma, a późniejszego Cesarza Wilhelma II. A że był on zapalonym myśliwym to oprócz upolowania zwierzyny swoje trofea łowieckie zaznaczał w terenie takimi właśnie kamieniami. Więcej o tym można przeczytać na stronie o tychże kamieniach - tutaj, tam też zdjęcia wspomniaych kamieni. Podobne kamienie można spotkać także na drugim krańcu północnej Polski, w puszczy Romnickiej, więcej o tym tutaj. Niewykluczone więc, że nasz szlachetnie urodzony SIEGFRIED GRAF CLARY będąc często na różnych placówkach dyplomatycznych spotkał na swojej drodze kogoś, lub może samego cesarza Wilhelma i dowiedział się że w ten sposób upamiętniane są łowieckie wyczyny i podobnie postąpił w przypadku swojego pierwszego ustrzelonego rogacza.

Jak odnaleźć ten kamień?

Można zrobić to na wiele sposobów i z różnych stron. Pewne jest to, że znajduje się on po południowej stronie głównej karpackiej grani, czyli na terenie Słowacji. Jednym ze sposobów dojścia od polskiej strony, jest wyjście w najwyższe partie szczytu o nazwie Jaworzyna (881 m) z dodatkiem Konieczniańska, wprowadzonym dla rozróżnienia od innych Jaworzyn, czy te dodatki są słuszne oceńcie sami... Po słowacku jest to po prostu Javorina. I na stokach tego szczytu, opadających ku miejscowości Regetovka mieści się owy kamień. Od polskiej strony najlepiej i najkrócej jest podchodzić od miejscowości Regietów Wyżny (Regetów), żółtym szlakiem na przełęcz Regetowską i stamtąd granicznym szlakiem niebieskim na szczyt (także czerwonym słowackim). Będąc na szczycie Jaworzyny, by dojść do tego kamienia można przy słupku granicznym nr 221/1 schodzić na południe około 250-300 m, niestety nie ma tam żadnej ścieżki, więc trzeba nam przedzierać się przez młodniki. Można też iść granicą do miejsca, gdzie szlak gwałtownie skręca na lewo, opuścić go i długim grzbietem Jaworzyny iść w głąb Słowacji, ale później trzeba z tego grzbietu schodzić na prawo. Jak widać na zdjęciach, kamień ten znajduje się w młodniku, wśród drzew iglastych.
Jedynymi znanymi mi polskimi mapami, gdzie kamień ten jest zaznaczony, to mapy Beskid Niski Wydawnictwa Compass.

tekst i fot. Dariusz Zając

Ostatnia aktualizacja:
23-04-2016 11:07:21

wróć do ciekawostki regionu

stat4u