Ułatwienia przy dojściu do Diablego Kamienia w MPN


Po ostatnich zmianach przebiegu szlaków w Magurskim Parku Narodowym, czyli częściowej kasacji szlaku z Mrukowej do Krempnej (czytaj więcej) w przyszłym, 2017 roku szykują się kolejne zmiany, ale bardziej kosmetyczne i raczej z korzyścią dla turystów. Mianowicie, ulegnie zmianie szlak czarny Folusz - Barwinok, na odcinku z Folusza do Diablego Kamienia. Pod koniec 2016 roku Magurski Park Narodowy wykonał w końcu to, co powinno być zrobione już dawno, czyli zbudował mostek nad Kłopotnicą, by turyści mogli bez problemów przeprawić się przez ten potok (dofinansowane ze środków Funduszu Leśnego). Bowiem w przypadku tylko lekko wezbranej wody przejście przez Kłopotnicę w obecnym miejscu przebiegu szlaku stawało się w zasadzie niewykonalne, na co skarżyli się nie raz turyści. Po zmianie szlaku przeprawa przez mostek będzie bezproblemowa.

Nowy mostek, znajdziemy powyżej (ok. 300 m) obecnego miejsca przebiegu szlaku, znajduje się bowiem w miejscu tzw. dziennego wypoczynku, gdzie mieszczą się paleniska, ławy i stoły oraz toalety TOI-TOI. Oprócz mostku przez Kłopotnicę, na stoku wychodzącym z doliny potoku w kierunku Diablego Kamienia zbudowano schodki z poręczami, a później jeszcze 2 mostki nad potokami spływającymi do Kłopotnicy. Przy czym trzeba zauważyć, że przejście to (koniec grudnia) nie jest jeszcze dopuszczone dla turystów z uwagi na to, że szlak nie został jeszcze przeznakowany, choć pewne kroki w tym temacie zostały podjęte. Więc nie ma możliwości legalnego przejścia obecnie.
Idąc od Folusza, szlak skręca na razie w lewo tak jak dawniej prowadził, więc tu nie ma żadnych problemów, no chyba, że z przekroczeniem Kłopotnicy. Natomiast problem mogą mieć turyści idący od Ferdla lub Diablego Kamienia do Folusza, bowiem w okolicy węzła pod Diablim Kamieniem, gdzie będzie wychodził w przyszłości szlak czarny zamalowano kilka pierwszych znaków szlaku. Więc trudno powiedzieć co turysta ma zrobić z tej sytuacji? Starym przebiegiem szlaku iść nie może, bo zamalowane znaki szlaku wskazują że szlaku nie ma dalej (choć później się pojawiają). Nową trasą iść nie można legalnie, bo nie ma przeznakowanego szlaku, choć nowe mostki zachęcają by iść w ich kierunku. I bądź tu mądry turysto... Chyba zabrakło komuś wyobraźni, a przecież szlaki w myśl regulaminu MPN są dostępne cały rok, a tu mam wrażenie że uzanano, jakoby nikt w zimie nie chodził po tych szlakach, co jest oczywiście nieprawdą.

Niedaleko nowego mostku, przy drodze którą prowadzą szlaki, postawiono słupek z drogowskazem szlaku żółtego kierującego na Kornuty. Dlaczego tylko tego akurat szlaku, skoro razem z żółtym biegnie także zielony szlak na Magurę, tego nie wiadomo. Może w przyszłości zostanie uzupełniony, gdy szlak zostanie przeznakowany - zobaczymy na wiosnę. Z tej samej dotacji Fudnduszu Leśnego na wiatach turystycznych zbudowanych wcześniej przez Magurski PN pojawiły się też nazwy miejsc w których stoją, wykonane w drewnie (fot. niżej).

wróć do archiwum aktualności

stat4u